Koszmar
Nadleciał kruczo niemy, ten...
Ten śmiał się, drwił, rozpruwał.
Wstęga za wstęgą, biegłaś, hen,
tam ktoś zbudzi. Tam czuwał...
...Tam gałąź, trzask, kielich czy krew..
Tam ręka, pusto, woda.
I gromkich braw palonych drzew.
I cicho już, nie szkoda...
Suknia obdarta, ciało, pył.
I rytmy, brzaski mieli.
Pamiętam, stałem, jakbym był.
Gdzie ty? Gdzie ja? Zasnęli...
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania