Koszmar
Nadleciał kruczo niemy, ten...
Ten śmiał się, drwił, rozpruwał.
Wstęga za wstęgą, biegłaś, hen,
tam ktoś zbudzi. Tam czuwał...
...Tam gałąź, trzask, kielich czy krew..
Tam ręka, pusto, woda.
I gromkich braw palonych drzew.
I cicho już, nie szkoda...
Suknia obdarta, ciało, pył.
I rytmy, brzaski mieli.
Pamiętam, stałem, jakbym był.
Gdzie ty? Gdzie ja? Zasnęli...
Komentarze (1)
Te wielokropki ... jakbyś zapomniał, co chciałeś napisać, buszmenie. Po co ci tego tyle? Po co na siłę rymy? Ten - hen? Jest tu ciekawy klimat niedopowiedzeń, ale zabiłeś go banałem rymów, brawami drzew. Oceny bez.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania