Koszt

[Zalej wrzątkiem – jeśli Vifon ma dziś udawać wybór.]

 

Rozrywasz pakiet – jakbyś otwierał ratunek.

Folia idzie krzywo. Paznokieć pęka – koszt „szybko”.

Proszek pachnie drobnym drukiem: E-621. Konserwuje spokój.

Zalewasz wrzątkiem – prowizorka rusza.

Czerwona saszetka mówi: dawaj całą.

Ty targujesz się z proszkiem: pół – żeby dożyć jutra.

Tłuszcz robi ślizg – chlap. Wrzątek liże palec. Oddychasz przez zęby.

Makaron prostuje się – dumnie, jak człowiek po wypłacie.

Pokrywka robi za obietnicę: poczekaj, zaraz będzie.

Jesz na stojąco, bo stół jest od poważnych decyzji.

Pierwszy łyk: nostalgia.

Drugi: sól, która udaje sens.

Trzeci: „premium” – inna czcionka na tym samym głodzie.

Na dnie zostaje osad – brązowy stempel epoki.

Myjesz miskę. Wyrzucasz opakowanie.

Stoisz syty. Na moment.

Jutro znów „szybko”.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • JagVetInte 3 dni temu
    Ale dobry czerwony Vifon nie jest zły.

    "Proszek pachnie drobnym drukiem..." - złoto.

    Cóż, szybkie życie ma swój koszt. Długofalowy. Po jednym nie czujesz. Substytuty.
  • NinjaC 3 dni temu
    Złoto w proszku, długi w brzuchu ;)
  • JagVetInte 3 dni temu
    NinjaC aż mnie naszła ochota, na kaca i gorączkę najlepsze 😂
  • NinjaC 3 dni temu
    JagVetInte, miałem to pierwszego o 8 rano w pracy -nie polecam.
  • JagVetInte 3 dni temu
    NinjaC no ja ani 31, ani 1 w pracy nie byłem. 12 wracam, zwolnienie do 9 Plus dwa dni buforu. Zupka na sorze wjechała lepiej niż kroplówka
  • Mona Demona 2 dni temu
    „Jesz na stojąco, bo stół jest od poważnych decyzji." — super zdanie. Cały tekst świetny.

    A ja dziś gotuję, ale nie mam stołu 😅
  • NinjaC 2 dni temu
    Dzięki, miło, że wyciągacie pojedyncze wersy i znajdujecie w nich coś dla siebie. Takie kom. są dla mnie bezcenne. Pozdrawiam.
  • Grafomanka 2 dni temu
    Dzisiaj ''nie mam głowy'', a tutaj potrzebna, żeby wejść w te literki... jutro przyjdę, może głowa zapomni o bólu.
    Tak na szybko... dzisiaj
  • NinjaC 2 dni temu
    Zapraszam ;)
  • Sokrates 2 dni temu
    "Makaron prostuje się – dumnie, jak człowiek po wypłacie.
    Pokrywka robi za obietnicę: poczekaj, zaraz będzie"-świetne określenia
  • NinjaC 2 dni temu
    Dzięki, że wpadłeś, do następnego ;)
  • Grafomanka 2 dni temu
    To ''szybko'' mnie zastanawia, bo z jakiego powodu, że wstyd, że tylko na taką zupkę stać, ale to przecież jedzenie jak każde inne, ważne przecież żeby nie czuć głodu, niemniej jest że i ''jutro na szybko'', więc coś jest na rzeczy... dobrze idę czy w maliny?
  • NinjaC 2 dni temu
    Grafomanka, dobrze idziesz - nie w maliny, tylko w ten brązowy osad na dnie. „Szybko” u mnie to nie wstyd za Vifona, tylko tryb życia, brak czasu, brak siły, czasem brak miejsca w głowie na normalne jedzenie. To taki skrót na przetrwanie - dziś ma udawać wybór, jutro znów ma działać. A że wraca „jutro na szybko”, to już ta druga warstwa. jak coś ratuje raz, łatwo staje się nawykiem. I koszt nie jest w tym, że to zupka, tylko że człowiek zaczyna żyć w trybie prowizorki.
  • Grafomanka 2 dni temu
    NinjaC, tak myślałam, że albo wstyd, albo konieczność... na razie tyle. Mnie głowa boli, ale czasami mam jakieś przebłyski...
  • NinjaC 2 dni temu
    Grafomanka, widzę, że przestało trochę ;) spokojnej nocy.
  • Grafomanka 2 dni temu
    Coś mi jeszcze świta o tej samotności... ale może jutro
  • NinjaC 2 dni temu
    Grafomanka, często tą "samotność' wyciągasz w moich tekstach.
  • Grafomanka 2 dni temu
    NinjaC, no wiem, jakoś mi przebija z wersów...
  • NinjaC 2 dni temu
    Grafomanka, dobry masz ten radar, serio. A jutro dopowiedz, jak ci to świta ciekaw jestem ;)
  • Grafomanka 2 dni temu
    NinjaC, dobrze.

    Dobranoc

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania