Kotamina
każdego ranka otwierając oczy
widzę ją wpatrzoną
niczym w smaczny kąsek
przywiera miękkim łebkiem do ręki
ślini się mrucząc jak traktor
czułość oprócz pełnej miseczki
to najwyższa wartość
chodzi z gracją wzorem pantery
poluje na pluszową myszkę
to tu rzuci kłaczek
to tam rzuci
jednak gdy śpi wtulona we mnie
całą swoją kosmatą miłością
wiem
nie ma lepszej witaminy
Komentarze (37)
Piękne
Dziękuję
Nie uznaję spania ze zwierzakami. Przytulać, głaskać, dbać, jak najbardziej, ale nie spać w jednym łóżku. To straszne dla mnie...
Kiedyś też nie uznawałam. Nie miała wstępu do sypialni. Ale pewnego dnia zachorowałam i prawie w ogóle nie wychodziłam z łóżka. Nie dało się kota powstrzymać przed wtargnięciem do sypialni. Od tamtej pory śpi w nogach 😄
Plusik ode mnie za sam tytuł 😊
oj, wiem, jak to jest, zażywam tę witaminę całe życie💗
Super! Możemy sobie przybić piątkę 💗
Ze spraw technicznych - za dużo jaków*. Pierwsza strofa trochę nie ma sensu, bo skąd ktoś, kto ma zamknięte oczy wie, że patrzy na niego jak na smaczny kąsek?
Zwierzęta to wspaniali przyjaciele. ♥️
Przecież jak otwiera to widzi.
Faktycznie jaków za dużo.
Zgadzam się, że zwierzęta to wspaniali przyjaciele ❤
Laura Alszer otwiera później. Te wersy są źle skonstruowane.
Mak Poprawiłam
Laura Alszer i dobrze, ale masz teraz literówkę: otwairajac
Mak A faktycznie, dzięki!
Jako niepoprawny kociarz każdemu radzę jak najczęściej przedawkowywać ten specyfik!.
Tej witaminy nie da się przedawkować 😸
Laura Alszer ...i to jest przepiękne!
Przyjemny tekścik. A ludzie dzielą się na tych, którzy przyznają się do spania ze zwierzakami, i na tych, co się nie przyznają ;)
Dziękuję, możesz mieć rację 😉
Odstawienie od cycka poezji o treści cielesnej?
Nie, Grain, nigdy nie przestanę pisać erotyków - wiem, że je uwielbiasz
O ile to erotyki.
Oj dobra, dobra, pokaż swoje wiersze jak zaczynałeś pisać
Laura Alszer
Wędrowne ptaki pozdrówcie niebo
Wam zawsze po drodze wypada.
Tu mam napoczęte sprawy,
wieczność mnie zawsze zdąży przegadać.
Powiedzcie niebu jeszcze jesień, może zima,
że tylko kilka osób a nie zdrowie
bardziej niepewnie mnie tutaj trzyma.
Rozglądajcie się za każdym wzlotem,
kiedyś przyokienny szybowiec,
nie będzie mógł urwać się z powrotem.
Babcia Irena
Dziadek do końca pozostał w partyzantce.
Kury w konspiracji znosiły jaja
na szalinówkę albo nową sukienczynę,
do zadowolenia potrzebował innych rzeczy,
na szczęście niejednocześnie.
Złapana w sepii piękność, żyła w cieniu lasu,
pomiędzy amboną a kłusownikami.
Pocieranie słońca
O tej porze roku Bałtyk skubie. Każdy wymiar.
Zahaczają się bez wydawania słów, wyrywając z oczu chłopców
ostatnie skalpy na żagle za horyzontem. Wygrzebana z piasku, uczepiona szyi
bursztynowa przewieszka, ćmi się w tańcu na podzielnej zapałce dzierzby.
Grain Jeśli to są Twoje początki to znaczy, że urodziłeś się z piórem w ręku. Szacun, Grain!
Laura Alszer nie, piszę i poprawiam, nieraz kilka lat jeden tekst, wracam do staroci
Grain szlifujesz diament tak długo, aż powstanie brylant. Rozumiem
Laura Alszer nie zawsze
Ja mam złe wspomnienia o kotach. gdy byłem dzieckiem, to kot właśnie podrapał mnie.
Od Babci dostał ścierą przez grzbiet i wyniósł się na zawsze.
Widziałem go później błąkającego się po okolicy. Nawet wołałem: kici, kici.
Patrzył na mnie, ale nie podszedł. Nic mu nie zrobiłem, chciałem go tylko pogłaskać.
Widocznie nie miał w tym momencie ochoty na to.
Albo prawdziwa to historia, że koty są wredne i chodzą własnymi ścieżkami.
Później mieliśmy pieska. Historia z nim jest odmienna od tej jak wyżej.
To właśnie tak.
NO!
Małego kotka się wystraszyć... no wiesz... biedny kotek.
Koty nie są wredne. Nic a nic!
No!
Laura Alszer↔Ale milutki, kiciowy tekst😸↔Film "Roar" z 1981→też o człeczych relacjach z kotkami, tylko nieco większymi😸
Dekaos Dondi Dziękuję 😸
Nie ogladałam, muszę nadrobić. Kocham wszystkie koty, i duże i małe
Laura Alszer, to zapewne znasz historię Joy Adamson i lwicy Elzy...
Grisza Nie znałam! Dzięki, sprawdzę
Laura Alszer, widzisz, ja jestem z pokolenia wychowanego na Przekroju...
https://przekroj.org/swiat-ludzie/powrot-do-afrykanskiego-buszu/
Grisza Dzięki! Jestem wzruszona. Przeczytałam jednym tchem
Urodzony wolnym - melodia z filmu Elza z afrykańskiego buszu
https://www.youtube.com/watch?v=RvY9WIQ8oXg
https://www.youtube.com/watch?v=sfPbEqrA3Mc
Super! Dziękuję, Grain
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania