Kotek Pankracego
Chciałem mieć kotka. Ale nie mogłem. Bo miałem alergię. Teraz powiem wam jak najlepiej kotka wziąć i przybliżone koszty.
No to tak. Odczuliłem się od kotków. Dali mi dużo szczepionek. Co 10 dni szedłem do lekarza, który zawszy mówił "Okej" tym samym tonem i był łysy. Dawał mi szczepionki. Potem co 30 dni. I mogłem mieć kotka.
Razem z kosztem biletów (2,50 zł w jedną stronę) to wyszło 2880 złotych plus 230. To 3110 złotych. Zużyte dni - około 47 przez 3 lata.
Ludzie mówią że powinno się brać kotki ze schroniska. Bo są smutne. Inni mówią żeby nie brać. Bo mogą być chore i nie mają czystego rodowodu. Więc mogą mieć choroby genetyczne. Ale gdy powiedziałem pani w sklepie mięsnym że nie wezmę kotka ze schroniska bo są nieczyste, to powiedziała że mam nie wracać do jej sklepu.
Tu od 3110 i 47 dni odejmujemy jeszcze 15 minut za co 3 dzień mojego życie z racji, że nie mogę już chodzić do tego sklepu. Muszę chodzić do innego mięsnego, 15 minut drogi dalej. To jest 1,27 dnia rocznie. Razy średnia życia dla mężczyzn minus mój wiek. Więc razem mamy 3110 złotych i 115,8 dni.
No to poszedłem do schroniska. Blondynka w schronisku powiedziała, że nie mogę dostać kotka. Metraż mojego mieszkania był bardzo mały a małych kotków już nie było. Do tego na pytanie czy źle traktuję zwierzęta odpowiedziałem, że nie wiem bo żadnego jeszcze nie miałem. I Blondynka w schronisku próbowała mnie przekonać że to nie jest schronisko dla kotów lecz dla psów. No i nie dali mi kotka.
Dodajemy koszt biletów. Razem 3115 złotych i 116,8 dni.
Następnie sprawdziłem, w jakim miejscu na świecie jest najwięcej darmowych kotków nie w schronisku i nie w zoo. Tym miastem okazał się Istanbuł. Istanbuł kiedyś nazywał się Konstantynopol. Jest tam dużo kotów. Poleciałem samolotem. Wziąłem kotka z ulicy do transportera. Kupiłem go już w mieście. Nie mogłem wrócić samolotem, bo kotek nie miał paszportu ani dowodu osobistego. Nie wiem, dlaczego. Musiałem więc wrócić na piechotę.
Dodajemy więc 432 godziny plus 300 złotych na jedzenie na trasę i szczoteczki do jedzenia na zęby dla kotka. Do tego 904 złote za samolot w jedną stronę w klasie ekonomicznej. Razem - 134,8 dni i 4319 złotych.
Tak więc udało się zdobyć kotka. Kotek mnie lubi. Daję mu jeść. Kupiłem mu łóżeczko. I zabawki. I byłem u weterynarza. Jak spłacę kredyt, który wziąłem na tego kotka, to zdobędę drugiego. Żeby ten miał przyjaciela. Kotek napełnia moje serce miłością. Nie potrafię jej przeliczyć na procenty. Tak dużo jej. To trochę dziwne. Ale lubię kotka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania