kotka w butach na zebrze... pasja
jechałem do swojej mekki
gdzie czekały na mnie zabawki
deski wyheblowane do białości
sęki i słoje i gwożdzie
obok na siedzeniu drzemał husky Stolarz
przyhamowałem z piskiem przed światłami
i zdębiałem
biało-czarna zebra i ona
kotka w butach
płynęła jak karawela kołysząc biodrami
miau miau rzuciła zalotnie
czerwone żółte zielone
jak słup stałem
a klaksony za mną ryczały
na ręcznym ruszyłem do przodu
nie zdążyłem dojechać
czołowo
rąbnąłem w betonowe przęsło
i szlag trafił wszystko
zamknięto mnie
w moich wypieszczonych deskach
na wieczność razem z psem
Komentarze (15)
Stolarz trumienny. ?
Tam gdzie jest wers z haski, dałabym stolarza od nowego wersu.
Stolarz trumienny fajny nick hihihihi
Dzięki za spojrzenie. Pozdrawiam
Ciekawy tekst i ostrzeżenie dla panów. Strzeżcie się przed światłami.
Stawiałabym na męską twarz, ale to może być złudne. Na razie bazie.
Pozdrawiam Autora
Nie wywijaj baziami, tylko strzelaj Pasją xDDD
Pasja
Możlw, że to Pasją. A może to ty Yanko? hahahahah
Niepowtarzalny Styl z Opowi, Utrafiłem!
yanko wojownik 1125 bingo,! Miałeś nosa.
Pozdrawiam
Pasja, nie tak w jej styl, ale tu o to chodzi
Tu też Pasjowo jakoś:))
A tekst bardzo zmyślny w wymowie swej:)
Brawo! dziękuję za wymowę. Pozdr
Postawię na 00.00 :)
Tutaj typuję DD. Tak jakoś. Kolejna smutna sytuacja. Coś tych stolarzy los nie lubi.
Pudło! A stolarze są ok. Ładne cacka robią, nawet na ostatnią drogę garnitur uszyją
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania