Koza
Poszła koza do młynarza
chciała w mące się wytarzać.
Marzyła o butkach nowych
zaszła więc do szewca, sowy.
Raz kupiła szarfę piękną,
kozioł aż z wrażenia jęknął.
Zamierzała nosić spodnie
lecz nie czuła się wygodnie.
Nauczyła się śpiewania
żeby śpiewać do śniadania
i nuciła całe ranki
do lisicy, swej sąsiadki.
Nie wszystkim to się podobało,
trochę głośno im to brzmiało,
więc zwierzęta radzić siadły,
jak przepędzić kozę w diabły
by nikt nigdy już nie słuchał
jęków jak przy bólu brzucha.
Uradzili i zrobili
kozę w diabły przepędzili
i tak kończy się przygoda.
Czy wam nie jest
kozy szkoda?
Komentarze (21)
5!Mi tam trochę szkoda kozy.
Dzięki za 5.Ja też jej żałuję.
Biedna koza. 5
Dzięki za 5.Może gdzie indziej ją docenią.
Gdzie była Liga Ochrony Zwierząt? :) Ode mnie 5:) Bardzo ładnie napisane :)
Niestety nie było. Dzięki za ocenę.
Początek trochę perwersyjny:) Potem pobrzmiewały mi echa Kaczki Dziwaczki. Na koniec twist z zakończeniem. Zgrabne i fajne:) 5:)
Może troszkę tak zabrzmiało.Koza lubi trochę sexu. Dzięki za 5
No, jest okej, 4:)
Dzięki za ocenę.
Czemu tylko ok?Niech będzie 4
Gdyby kózka nie śpiewała... 5
To by chrypki nie miała.Dzięki za 5
Pan Czepialski sugeruje; wyrzucić wers "Nie wszystkim to się podobało,", który zakłóca rytm.
zmienić "trochę głośno im to brzmiało," na "trochę głośno toto brzmiało."
Za udane podglądanie Tuwima 5
Wolę swoją opcję ale dzięki za radę i ocenę.
Napisałabym: nie wszystkim się widziało, będzie rym i rytm, a wiadomo co, bo piszesz o ty w kolejnym.
Bardzo mi się podoba, lubię takie lekkie wierszyki, 5 :)
Ja tam nie mam pretensjów. Pani lepsze Karolo! Dla mnie -1, dla Pani 5
Dzięki za ocenę .
Biedna koza..;) a wiersz oczywiście fajny lekki zwiewny i przyjemny;)
Dziękuję za komentarz.
Dziękuję za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania