Kradniucha

Zatrzymaliśmy się na popas.

Wąskobiodrówka skręciła roślinkę spoza

zestawu surówek na swój skalnik.

 

Łyżką w lustrze rosołu poprawiała twarz.

To było trzysta kilometrów spiekoty

z bezcenną szczepką w butelce mineralnej

między nogami.

 

Wilgoć jest podstawą kwitnącej cywilizacji.

Dowieźliśmy te łaknienia.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania