Krajobraz
Kiedy patrzę wstecz
widzę ogromny krajobraz
przez który przeszedłem
każdy szlak
niegdyś prosty, łatwy i przyjemny
Dziś złociste lasy i błękitne laguny
jakby zniknęły
Coraz więcej
krętych bezdroży
chwiejnych mostów i głębokich przepaści
czasami jeden krok zaboli
los zaciśnie pięść
Płynąc przez morze
nagle stracę grunt
paradoksalnie
choćby na dnie
zawsze odnajdę linię ratunkową
zawrócę na bezpieczny brzeg
Na zielonym zboczu
tęsknym wzrokiem
obejmę bezkresne szaro- białe niebo
i zapragnę w sercu
by miłość, przyjaźń i taniec
wypełniły karty
nieznanych, przyszłych dni
Swą postawą umieć nie tylko brać
lecz od siebie
cząstkę szlachetnych wartości
innym dać.
Komentarze (3)
Najważniejsze to umieć dawać ! 👍
Jeśli "przeszedłeś przez krajobraz" znaczy, że nigdy nie byłeś jego częścią. "linia ratunkowa" to co to takiego? Co ma wspólnego trzecia strofa z poprzednimi? Warto jednak pomyśleć o czym chce się pisać.
Moim zdaniem trzecia strofa, choć zmienia scenerię na morską, kontynuuje motyw radzenia sobie z trudnościami i odnajdywania ratunku, co spaja się z całością utworu. Świetna refleksja nad podróżą życia ale ja się nie znam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania