krajobrazy
Rozejrzyj się wokół, gdzie wzrok twój sięga?
Gdzie jawi się granica, niczym rozlana wstęga?
Płachta pól wpada w pas lasu,
Niebo ostro odcięte od globu,
I chociaż szukasz, nie wiesz co powiedzieć,
Bo komu?
Jak w słowa marne i płaskie ubrać monument?
Kto go usłyszy i pojmie, tak jak wzrok twój umie?
Suchość drzewa pożarta płomieniem
Ciepłym karesem się zdaje,
Przy mroźnych okowach ciszy niezrozumianej.
Komentarze (1)
Piękny wiersz! Gratuluję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania