Krawiec
jesteś krawcem mojego humoru
czasem szyjesz starannie
a wtedy spojrzeniem
mogę rozpalić ognisko
skóra staje się alabastrowa
jedwab zazdrości jej
gładkości
na okrętkę
przyszywasz spontaniczność
aby usta nie wypowiedziały
słów co jeszcze w negliżu
jestem kobietą
u której łatwo zszyć niebo
z ziemią
przecież stąpam zawsze
balansując na krawędzi
tylko burze z piorunami
zniszczą każdy ścieg
Komentarze (2)
Też cuś takiego kiedyś napisałem:
"Nitką moich pragnień załataj blizny czasu
aż się wypełni co sądzone
Wykrój wzorzec jedyny na wszystkie okazje"
- dalej musiałbym sobie przypomnieć
bo to dawno było.
Ciekawy motyw.
5.
NO!
Witaj dziękuję ☺️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania