Krawiec

jesteś krawcem mojego humoru

 

czasem szyjesz starannie

a wtedy spojrzeniem

mogę rozpalić ognisko

 

skóra staje się alabastrowa

jedwab zazdrości jej

gładkości

 

na okrętkę

przyszywasz spontaniczność

aby usta nie wypowiedziały

słów co jeszcze w negliżu

 

jestem kobietą

u której łatwo zszyć niebo

z ziemią

 

przecież stąpam zawsze

balansując na krawędzi

 

tylko burze z piorunami

zniszczą każdy ścieg

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Starszy Woźny godzinę temu

    Też cuś takiego kiedyś napisałem:

    "Nitką moich pragnień załataj blizny czasu
    aż się wypełni co sądzone
    Wykrój wzorzec jedyny na wszystkie okazje"
    - dalej musiałbym sobie przypomnieć
    bo to dawno było.

    Ciekawy motyw.
    5.
    NO!

  • Bernadetta12345

    Witaj dziękuję ☺️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania