Poprzednie części: krew z krwi
krew jak nie krew
przewracam się
i krzyczę w ciecz
w otchłani kanału biegnę
rozchlapując mrok
głodny
a jednocześnie pogardliwy
ze szczura krew to nie krew
dajcie mi człowieka
w plamie światła człowiek dał mi rękę
białą jak śmierć
głód znikł bezpowrotnie
jestem bezpieczny
Komentarze (3)
Ten krwisty cykl ma coś w sobie.
Jakby tak przenieść na płótno, czy jakąkolwiek powierzchnię...
Faktycznie - cuś w sobie ma.
Intrygujące.
Dobrze wyszperane, Jolko_ko.
Ciekawy utwór.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania