Króciak nr 1 (???)
Poltergeisty najlepiej łapały się na Earl Greya.
Przez miesiąc zostawiała im co noc porcję mocnego naparu, parzonego na przynajmniej pięciu torebkach. Gdy już duchy uzależniły się od napoju, szykowała specjalną herbatkę. Do zwykłej wieczornej filiżanki dodawała kopiatą łyżkę sproszkowanych duchomorów.
Duchy tak potraktowane, nigdy już nie powracały.
Komentarze (7)
Dobre!
Super! Jak ktoś przeczyta pierwsze zdanie, na bank się na nim nie zatrzyma :)
Pozdrawiam.
brzmi jak dobry sposób. Warto wypróbować
A w snach? Też nie wracały?
Skoro piją te duchy, to pewnie też i jedzą... więc jak nawiedzą, to w lodówkach spustoszenie. Tylko trochę wygląda mi to na duchy myszek albo czegoś większego.
A czym se zasłużyły te duchy na wygnanie?
Poltergeisty, czyli "hałaśliwe duchy". Straszyły i hałasowały, może dodatkowo robiły też co najmniej jedną z tych rzeczy: bałaganiły, niszczyły, kradły. Tak sobie to wyobrażam. Zabawna opowiastka.
5, pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania