Kroki

zanim nasze pola widzenia spojrzą sobie w oczy

przetniesz jeszcze raz myśli

miękkim dźwiękiem imienia

 

urasta do rangi orkiestry

 

nie sposób zapomnieć

kiedy szelest koszuli łagodzi zmysły

a dłonie rozszczepiają długopis

 

tamte ptaki na parapecie

przegrały z moją uwagą

kiedy balansowała na granicy cichych kroków

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Szczepan pół roku temu

    i wtedy światło dnia
    przesuwa się po ścianach
    jak westchnienie, które nie potrzebuje słów

  • Bernadetta12345 pół roku temu

    😉

  • Grain pół roku temu

    jest potencjał na niezł, liryczny tekst

    bardzo dobrze

  • Bernadetta12345 pół roku temu

    Dzięki

  • najmniejsza pół roku temu

    Nieźle

  • Bernadetta12345 pół roku temu

    😊

  • Grafomanka pół roku temu

    ''horyzont myśli'' - w każdym prawie wierszu jest taki ''kwiatek'', wcześniej ''czerń nocy''... a wystarczy wpisać i zapytać, ile razy było już to wykorzystane w poezji... poza tym wystarczą same myśli bez tego horyzontu, dlaczego utrudniać sobie proste rzeczy?

  • Bernadetta12345 pół roku temu

    Chyba masz rację , można się obejść coś pomyślę 😊

  • Bernadetta12345 pół roku temu

    Chociaż akurat tego jakoś nie spotkałam połączenia, ale oszczędniej lepiej brzmi dzięki!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania