Kroki
zanim nasze pola widzenia spojrzą sobie w oczy
przetniesz jeszcze raz myśli
miękkim dźwiękiem imienia
urasta do rangi orkiestry
nie sposób zapomnieć
kiedy szelest koszuli łagodzi zmysły
a dłonie rozszczepiają długopis
tamte ptaki na parapecie
przegrały z moją uwagą
kiedy balansowała na granicy cichych kroków
Komentarze (9)
i wtedy światło dnia
przesuwa się po ścianach
jak westchnienie, które nie potrzebuje słów
😉
jest potencjał na niezł, liryczny tekst
bardzo dobrze
Dzięki
Nieźle
😊
''horyzont myśli'' - w każdym prawie wierszu jest taki ''kwiatek'', wcześniej ''czerń nocy''... a wystarczy wpisać i zapytać, ile razy było już to wykorzystane w poezji... poza tym wystarczą same myśli bez tego horyzontu, dlaczego utrudniać sobie proste rzeczy?
Chyba masz rację , można się obejść coś pomyślę 😊
Chociaż akurat tego jakoś nie spotkałam połączenia, ale oszczędniej lepiej brzmi dzięki!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania