Kroki

zanim nasze pola widzenia spojrzą sobie w oczy

przetniesz jeszcze raz myśli

miękkim dźwiękiem imienia

 

urasta do rangi orkiestry

 

nie sposób zapomnieć

kiedy szelest koszuli łagodzi zmysły

a dłonie rozszczepiają długopis

 

tamte ptaki na parapecie

przegrały z moją uwagą

kiedy balansowała na granicy cichych kroków

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Szczepan 3 miesiące temu
    i wtedy światło dnia
    przesuwa się po ścianach
    jak westchnienie, które nie potrzebuje słów
  • Bernadetta12345 3 miesiące temu
    😉
  • Grain 3 miesiące temu
    jest potencjał na niezł, liryczny tekst

    bardzo dobrze
  • Bernadetta12345 3 miesiące temu
    Dzięki
  • najmniejsza 3 miesiące temu
    Nieźle
  • Bernadetta12345 3 miesiące temu
    😊
  • Grafomanka 3 miesiące temu
    ''horyzont myśli'' - w każdym prawie wierszu jest taki ''kwiatek'', wcześniej ''czerń nocy''... a wystarczy wpisać i zapytać, ile razy było już to wykorzystane w poezji... poza tym wystarczą same myśli bez tego horyzontu, dlaczego utrudniać sobie proste rzeczy?
  • Bernadetta12345 3 miesiące temu
    Chyba masz rację , można się obejść coś pomyślę 😊
  • Bernadetta12345 3 miesiące temu
    Chociaż akurat tego jakoś nie spotkałam połączenia, ale oszczędniej lepiej brzmi dzięki!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania