Krokodyl i Torba

W przybrzeżnej trzcinie

stara zużyta

walała się torba

błotem pokryta

opodal krokodyl

leżał na piasku

zielony nadęty

w słonecznym blasku

zerknął na torbę

błyszczącym okiem

i łzę uronił

nad jej zewłokiem

Torba ze szlamu

bulgocze powoli

czemu ty płaczesz

czy coś cię boli

Nad toba się żalę

biedulo skórzana

gdy ja tu w słońcu

tyś z błotem zmieszana

gdy moja dusza

niczego nie pragnie

ty w mokrym grobie

leżysz tam w bagnie

Torba się na to

w te słowa odzywa

wiem jak to dobrze

się tak wylegiwać

wiem jak to dobrze

żyć tu nad nilem

też byłam kiedyś

jak ty krokodylem

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania