królestwo nieniebieskie
spójność
bo jeśli coś nie trzyma się kupy
jest chore
jak las w którym osobno pnie
osobno kora
nie deptać pancerzy
to tylko strach robaczywy jak wszystko
co nie spotkało się z pestycydem
jestem tak naturalna
że aż z powietrza
dlatego się mglę albo zastygam
pozostaje kwestia wstydu
i niepohamowanych zapatrzeń
w nagie przeguby koron
sczerniałych od nienoszenia
Komentarze (40)
Takie wiersze lubię, są zagadką, uciekają od prostych odniesień a może przez to są też bardziej osobiste
Szczerze mówiąc to poczekam na analizę fachowców, jedna metafora tylko mi nie odpowiada. Pnie drzew po ścięciu w lesie są korowane, czyli pozostają oddzielne nagie wnętrza, i obok leżą strzępki kory. Często w moim lesie podczas wyrębów gospodarczych takie obrazki spotykam. Nie jest to wiec nic nienaturalnego, ani nie spotykanego. Chyba, że masz na myśli las zachowywany w stanie bez ingerencji człowieka.
Po ścięciu drzewa w lesie zostaje karp, który nigdy nie jest korowany.
Pnie są z reguły korowane i na tym polega tu metafora oddzielenia czegoś, co jest dla siebie immanentne.
Pnia i kory, bo taka działalność burzy naturę.
Nie ma człowieka bez skóry i nie ma drzewa bez kory.
Są drzewa, które zrzucają korę, są to m.in. rosnące także w Polsce platany oraz dęby korkowe występujące na Roztoczu. To nic niezwykłego. Zrzucają korę jak inne drzewa liście, czy modrzewie igły.
Bogumił Bywają też ludzie z łuszczycą.
Albo jest metafora, albo się szuka dziury na siłę, aby pokazać jaki jestem mądry.
puszczyk, ja nie szukam na siłę, tylko wykazuje niespójność, łuszczyca, to nie to samo, co zrzucanie kory przez drzewa, w Polsce są dwa gatunki, to nie jakiś wyjątek, bo pewnie jakby poszukać to jeszcze więcej by się tego znalazło.
Bogumił No to znalazłeś.
I w dalszym ciąg nie rozumiesz, gdzie robisz błąd, a mnie się już nie chce o nim pisać.
puszczyk to ty nie rozumiesz, że drzewo i kora to nie jest takie oczywiste, jak Ci się do tej pory wydawało
Bogumił -masz wiadomość na PW na Appi ;-)
Bogumił To ty nie rozumiesz przekazu tej metafory.
Gorzej niż misiuniu.
Tyle w temacie.
puszczyk jak może mieć sens, metafora która jest bez sensu.
Misiek Odpisałem przed chwilą.
Bogumił Wtedy, kiedy nie ma sensu jej odbiorca.
puszczyk po wystawieniu utworu na widok publiczny o odbiorze decyduje czytelnik a nie autor
Bogumił Jaki czytelnik, taki odbiór.
puszczyk możesz sobie dorabiać ideologię, udowodniłem Ci, że drzewa zrzucają korę, nie jest więc takim trwałym i nieodzownym elementem
Bogumił To mogę i dzięki.
Ty możesz nie rozumieć, a ja nie muszę kruszyć betonu.
Udowodnij jeszcze cokolwiek, półeto.
puszczyk - ten, to jeszcze pół biedy. Ale ten cały Marsjanin*, to już bije wszelkie rekordy :D Nawet z ofiar obozów jaja se robi.
IgaIga Masz prawo do głupoty ale do nieuzasadnionych oskarżeń nie.
IgaIga Klon, to se używa.
myślę że niespójność bywa też ciekawa, depczemy chitynowe pancerze, ta robaczywość jest naturalna a pestycydy naturalne raczej nie są . Taki paradoks :-) człowiek bywa niespójny i zmienia skóry , w przeciwieństwie do drzew które nawet jeżeli zmieniają korę to na taką samą
O! I to zdaje się miał być wiersz podobny do unplukowizny. Są fragmenty ok, ale są też takie, które mi się nie podobają.
Np. to:
"pozostaje kwestia wstydu
i niepohamowanych zapatrzeń
w nagie przeguby koron
sczerniałych od nienoszenia"
jest dla mnie nieporozumienie.
Tak karkołomne, że aż kark boli :D
Tjeri - Ty pamiętaj o jednym, że wiem gdzie mieszkasz :D
IgaIga ała!
Te próby jej podczepiania - nawiązywania, były i są jej najgorszym epizodem poetyckim.
Weź mnie, puszczyk, nie obrażaj.
Ciebie też znajdę jak się uprę.
IgaIga To znajdź.
puszczyk - nie chciej.
IgaIga Dawaj.
Każdy ma rejestr grzechów.
Poza dwoma tu postaciami :)))
Czaisz, co napisałem?
Chyba czaję :D
Gucio czaisz.
To daj tytuł, bo może faktycznie to zrobiłem, ale lepiej :)
O adres szło chyba...
Tjeri Tja...
puszczyk ech...
Was?
Matulu... Oboje nie czaimy.
Chiba :)
A Sowa swoje podrzuciła...
Sowa ma rację.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania