Królewicz nieba.
Na niebo już książe nocy wszedł.
I powoli na bal przybywa jego gwiezdny dwór.
A on stroi swój dom.
W serpentyny kolorowych zórz.
Na moje oczy nakłada jednak sen.
Bo nie jestem jedną z gwiazd.
I nie pozwoli mi.
Przyjść na upragniony bal.
Tańca nie odda mi.
Zamiast tego, będzie pilnował czy dobrze mi się śni.
A ja wyśnię go, jak tańczy ze mną walca.
A pierścionek jest, ozdobą mego palca.
Lecz nagle nastał dzień.
Skończyła się ma baja.
Królewicz wrócił tam gdzie.
Króluje sen.
Komentarze (8)
Ładnie :) 5
Dzięki
Ojej takie urocze. Podoba mi sie. Sen to coś pięknego ;) 5
Dzięki
Świetne :D Leci 5
Dzięki.
Tina12 Dodałam enlistryjskie tango, zaraz powinno się pojawić
Olga Undomiel
Już czytałam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania