krople do oczu
mam na grzbiecie flanelową koszulę
kieszenie pełne słów i gębę jak zmięty papier
chyba już mi nie zależy na zrozumieniu
żadne fajerwerki nie przebiją się przez kataraktę
starzy robotnicy i niewydarzeni poeci ślepną
tak cicho jakby nigdy nie istnieli
przestrzenie dla nich zbyt rozległe
nikt nie pisze listów pocztówki są zbędne
wszystkie obrazy i słowa zaśmiecają ekrany
brakuje miejsca na niebieskie tatuaże
został jeszcze uśmiech tak zwykły
że nikomu niepotrzebny
dam radę odbiję się w kałuży
stare buty nie przepuszczają wody
serce pompuje niedoskonałą czerwień
krok za krokiem ku mlecznej bieli
widzę błękit
Komentarze (1)
Flanelka jest nie tylko cały czas na topie, ale przede wszystkim dobra dla ciała... a tak w ogóle, to wszystkich czeka błękit. Tych ze zdrową krwią i chorą. Grunt, to się nie poddawać... po co przyspieszać, co nieuniknione?
Dobry wiersz 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania