krótka piosenka o wronie

na drucie siedzi wrona

orzech trzyma w dziobie

przejechać rowerem pod wroną

to móc mieć ten orzech na głowie

 

ach wrono zrzuć go zrzućże

rozwesel słotne południe

 

ach wrono zrób to zróbże

rozwesel smutne południe

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • Szpilka 11.10.2021

    Sympatyczne, mogłoby być dłuższe ?

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Tytuł mi nie pozwolił:)

  • Grain 11.10.2021

    https://www.youtube.com/watch?v=pajcO_rqCwA

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    :)

  • Cicho_sza 11.10.2021

    Ano krótka! Ale za to skłania do przemyśleń coby pod drutami z wronami nie jeździć, bo można orzechem zarobić ?

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Cicho_sza, ostatnio szłam sobie wzdłuż peronu wczesnym rankiem, a tu nad głową przeleciało sześć wron, i każda z orzechem w dziobie. Wyglądały malowniczo. Jak biegnące czarne psy z piłeczkami w pyskach. I zrzucały te orzechy na żelazne szyny i betonowe podkłady. Nie na moją głowę... Haha!

  • Pasja 11.10.2021

    Być może ten orzech jest pusty w środku? Lekko i chyba jesiennie.

    Pozdrawiam

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Pusty orzech jest na pewno łatwiejszy do zgryzienia:)

  • Grain 11.10.2021

    Trzy Cztery i syci jak gorzała

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Grain, haha, Ty też to wiesz?

  • ... do szuflady 11.10.2021

    Trzy Cztery ???
    Z przesłaniem ta piosenka... można powiedzieć, że w punkt heh i więcej zwrotek nie trzeba❗
    Orzech był włoski, a jego wnętrze... wiadomo z czym się kojarzy.
    Subcio❗
    Poleciała piątula?

    Serdeczności

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Tak, więcej nie trzeba, wszystko jest już wyśpiewane. Dzięki!

  • ... do szuflady 11.10.2021

    A i orzechówka przednią jest w/g przepisu z 1885r/najlepsza?

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Wstyd się przyznawać - nigdy nie piłam orzechówki. Za to przed chwilą sprawdziłam i wiem, że robi się ją z niedojrzałych orzechów, takich, które da się jeszcze przekroić nożem. Ciekawe.

  • Dekaos Dondi 11.10.2021

    Trzy Cztery↔Krótko, ale bajkowo tak. A nawet interpretować można różnie:)
    Trza się spieszyć powiem, by inny nie dostał orzechem w głowę.
    A zresztą wrono, stuknij innego, będę szczęśliwy szczęściem bliźniego:)
    Pozdrawiam:)↔%?

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Dekaos, kiedyś dostałam w głowę szyszką. Wiatr strącił ją z drzewa, gdy szłam z wiązanka białych lilii na pogrzeb starej sąsiadki. Był to impuls do napisania wiersza. Po prostu mnie olśniło.

  • Dekaos Dondi 11.10.2021

    Trzy Cztery↔Inspiracje i ciąg myślowy po nich, bywają przedziwne:)↔Mnie kiedyś ksylofon zainspirował do tekstu, o... swego rodzaju psychopacie:))

  • Trzy Cztery 11.10.2021

    Ksylofon! Wyglądem, czy nazwą?

  • Dekaos Dondi 11.10.2021

    Trzy Cztery↔Z drewnianym klekotaniem... upadających ''poczwar''↔pierwsze skojarzenie. To dało impuls, do ciągu zdarzeń→przed i po:)

  • Narrator 12.10.2021

    Podoba mi się zestawienie: wrona i rower.

    Ja też mam swoja wronę. Właściwie nie wronę, ale australijski odpowiednik, dzierzbowrona. Teraz mamy wiosnę, dzierzbowrony wylęgują pisklęta, a że są terytorialne, potrafią być agresywne i po zanurkowaniu z powietrza atakują ludzi zbliżających się do gniazda, zwłaszcza rowerzystów. Dla ochrony trzeba do hełmu przyczepiać długie opaski zaciskowe, albo z tyłu namalować duże ptasie oczy. Ale ja znalazłem lepszy sposób: wystarczy je dokarmiać, wtedy rozpoznają dobroczyńcę i zostawiają go w spokoju. Właśnie wróciłem z roweru, przeczytałem ten wiersz i tak mi jakoś zabawnie się skojarzył. Lekko i wesoło :)

  • Tjeri 12.10.2021

    O rany, przeczytałam z zainteresowaniem o dzierzbowronie. Niesamowite! Nie chciałabym się z nim spotkać na rowerze.
    Znalazłam coś takiego:
    "Do połowy września 2019 roku odnotowano niemal 2 tys. ataków dzierzbowronów, które były przyczyną niemal 250 urazów. W 2018 roku ataków było 3 tys. Jedną z najbardziej wstrząsających historii jest przypadek małego dziecka, któremu na spacerze w wózku dzierzbowron prawie wyłupał oczy."
    To naprawdę niebezpieczne ptaki... Przyjąłeś wobec nich niezłą taktykę :).

    Ponoć nasze gawrony również potrafią rozpoznać swoich dobrodziejów. Przeciekawe!.

  • Tjeri 12.10.2021

    Orzech w dziobie to w dzieciństwie był sygnał by zakrzyczeć "kra!". Ptak często odpowiadał... Ot, okrutne dzieciaki. Przeważnie były to jednak mylone wronami gawrony.

    Podoba mi się forma "zróbże", "zrzućże", od razu z Brzechwą mam skojarzenie, uwielbiam Pana Kleksa :).
    "Pozwólcie przedstawić sobie:
    Pan żubr we własnej osobie.
    No, pokaż się, żubrze. Zróbże
    Minę uprzejmą, żubrze." :)))

    Sympatyczny utwór.

  • Anonim 12.10.2021

    Ja od wrony, jak to od ptaszyska, bym się spodziewał nie orzecha tylko coś spod ogoniska, i orzecha bał bym się mniej, niż spod ogoniska zemst, za to, że pomykam sobie nisko.

  • Garść 12.10.2021

    Dystans do zagrożeń, nawet najmniejszych, jest podstawą optymizmu.
    Bardzo udany wierszyk!
    Pozdrawiam :D

  • Pan Buczybór 12.10.2021

    niezwykle sympatyczne

  • Trzy Cztery 12.10.2021

    Dziękuję za komentarze. Dzisiaj - tylko tyle. Jestem zwyczajnie zmęczona i nie dam rady pisać:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania