Krótki list do weny
Porzucona przez samego Boga
przyszywam ręce do ciała
ścięgna do kości
nicią nienawiści
splotem krzyżowym
milimetr po milimetrze
tworzę się od nowa
Tylko po to
By Cię zabić.
Dlatego, że Cię nie ma.
Porzucona przez samego Boga
przyszywam ręce do ciała
ścięgna do kości
nicią nienawiści
splotem krzyżowym
milimetr po milimetrze
tworzę się od nowa
Tylko po to
By Cię zabić.
Dlatego, że Cię nie ma.
Komentarze (2)
Atylda↔Ech.. ale żeby od razu zabić? To na pewno nie wróci.
Fakt. Nieznośna, skoro jej nie ma, lecz może jakiś mniej radykalny sposób, byłby sprawczy.
Pozdrawiam😁:)
Troszkę zabrakło czegoś, co przykułoby większą uwagę do tekstu. Wolę Cię w prozaicznym wydaniu. Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania