Lekarz kazał przytakiwać i powoli się odsuwać. Widzę, że ładnie stosujesz tę kurację względem naszej ulubionej krytykantki. Szkoda tylko, że jej inteligencja sięga tak daleko, żeby krytykantka załapała, że to jaja w żywe łoczy. Brawo Ty! Za żula pięć. A co! ?
ZielonoMi jaja?
W żadnym razie, pani Martyna dała mi natchnienie do napisania tego tekstu.
Naprawdę, sprowokowała mnie i wdzięczność się należy.
Ćwiczenia warsztatowe są potrzebne, a i bodźce się przydają.
Tak więc nie mam żalu do nikogo o kocham świat na tyle, na ile mi pozwala.
MartynaM ja tu nowa jestem i nie mnie oceniać poziomu ludzi, którzy są mi mniej lub bardziej życzliwi.
Piszesz, odpowiadam.
Piszę, odpowiadasz.
I tyle, emocje na bok
Oceniać innych nisko?
Mogę teksty nisko oceniać, nie ludzi l
Każdy ma rozum, serce, uczucia i swoją wartość, Martyno.
Tych z niską samooceną łatwo zgnoić, mnie nie zgnoisz.
Możesz zgnoić moje teksty, są do krytyki, a konstruktywna krytyka się przydaje.
Nie każda krytykę tekstu wezmę do serca bo wiem, kiedy się bawię, kiedy się spinam, na czym mi zależy, co i kiedy stosuję, ale czytać konstruktywną krytykę warto. Konstruktywną, podkreślam. Z wniknięciem, o co chodzi autorowi w tekście, co chce osiągnąć, teksty są różne. Czytałaś bajki Bursy albo Herberta?
W ocenę ludzi na portalu literackim nie wchodzę, a i w życiu staram się nie oceniać.
To tyle.
I fajnie, że jesteście.
Wszyscy razem i każdy z osobna.
luna-tyczka, tutaj odnieść się do tekstu równą się uderzyć w autora. Inaczej "zielone" nie odbierają. Fajnie, że pokazałaś ze można inaczej czyli trzeźwo i rozsądnie.
Potrafisz oddzielić tekst od autora, a to znaczy, że masz doświadczenie, czyli te banalne tekściki, to ściema.
MartynaM nie ściema, bardzo mi się podobają, bawiłam się przy ich tworzeniu i je lubię. Nie sądzę też, że są całkiem do niczego, nie robię sobie żartów z ludzi, wkręcanie ma swoje granice. Po prostu daje się poznać od tej strony, może kiedyś pokaże coś innego.
I proszę mnie nie wkręcać w sprawy towarzyskie, Martyno. Nie dam się i polubiłam ludzi, którzy przyszli pod moją prozę i szczerze bronili przed agresywna krytyką.
Chyba już wszystko jasne?
I bez urazy i zbędnych emocji, proszę.
luna-tyczka, sorry, ale na razie, to banał goni banał. Można się uśmiechnąć czytając, bo dziecinne to, dlatego o wieku autorki wspomniałam. Jeżeli chcesz być odbierana jak podlotek, nie ma sprawy, tylko komentarze temu przeczą, ich dziecko już nie pisze... ale jeśli chcesz się bawić... kto bogatemu zabroni.?
Wciąż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Cię znam... ale każdy ma prawo do paranoi od czasu do czasu. ?
Przeczytałam z "p" zamiast "b" w ostatnim słowie tytułu, też pasuje.
Siłą rzeczy głoski dźwięczne w mowie ubezdźwieczniamy i to taki miał być mój chwyt, który na Tobie zadziałał.
Super, dzięki że mi o tym piszesz, znaczy trafiony. ?
Komentarze (23)
Specjalnie dla pani Martyny, do krytyki.
Czytałam Pani wiersze, dobra lektura.
Gdyby nie była Pani tak surowa, pewnie bym do nich nie dotarła.
Tu proszę się nie krępować i sobie nie żałować, to może być worek treningowy.
Innych też oczywiście zapraszam, ale dzięki pani Martynie powstał ten tekst, więc wypada podziękować. ?
Lekarz kazał przytakiwać i powoli się odsuwać. Widzę, że ładnie stosujesz tę kurację względem naszej ulubionej krytykantki. Szkoda tylko, że jej inteligencja sięga tak daleko, żeby krytykantka załapała, że to jaja w żywe łoczy. Brawo Ty! Za żula pięć. A co! ?
Teraz napisz mi normalnie, zgodnie z Twoją inteligencją. Nie chcę Cię widzieć na poziomie Zielonej i jej podobnych.
Jakoś to Ci uwłacza.
ZielonoMi jaja?
W żadnym razie, pani Martyna dała mi natchnienie do napisania tego tekstu.
Naprawdę, sprowokowała mnie i wdzięczność się należy.
Ćwiczenia warsztatowe są potrzebne, a i bodźce się przydają.
Tak więc nie mam żalu do nikogo o kocham świat na tyle, na ile mi pozwala.
Dzięki, że jesteście.
Fajnie tu.
luna-tyczka Ok, to zmienia postać rzeczy. ?
MartynaM ja tu nowa jestem i nie mnie oceniać poziomu ludzi, którzy są mi mniej lub bardziej życzliwi.
Piszesz, odpowiadam.
Piszę, odpowiadasz.
I tyle, emocje na bok
Oceniać innych nisko?
Mogę teksty nisko oceniać, nie ludzi l
Każdy ma rozum, serce, uczucia i swoją wartość, Martyno.
Tych z niską samooceną łatwo zgnoić, mnie nie zgnoisz.
Możesz zgnoić moje teksty, są do krytyki, a konstruktywna krytyka się przydaje.
Nie każda krytykę tekstu wezmę do serca bo wiem, kiedy się bawię, kiedy się spinam, na czym mi zależy, co i kiedy stosuję, ale czytać konstruktywną krytykę warto. Konstruktywną, podkreślam. Z wniknięciem, o co chodzi autorowi w tekście, co chce osiągnąć, teksty są różne. Czytałaś bajki Bursy albo Herberta?
W ocenę ludzi na portalu literackim nie wchodzę, a i w życiu staram się nie oceniać.
To tyle.
I fajnie, że jesteście.
Wszyscy razem i każdy z osobna.
luna-tyczka, tutaj odnieść się do tekstu równą się uderzyć w autora. Inaczej "zielone" nie odbierają. Fajnie, że pokazałaś ze można inaczej czyli trzeźwo i rozsądnie.
Potrafisz oddzielić tekst od autora, a to znaczy, że masz doświadczenie, czyli te banalne tekściki, to ściema.
MartynaM nie ściema, bardzo mi się podobają, bawiłam się przy ich tworzeniu i je lubię. Nie sądzę też, że są całkiem do niczego, nie robię sobie żartów z ludzi, wkręcanie ma swoje granice. Po prostu daje się poznać od tej strony, może kiedyś pokaże coś innego.
I proszę mnie nie wkręcać w sprawy towarzyskie, Martyno. Nie dam się i polubiłam ludzi, którzy przyszli pod moją prozę i szczerze bronili przed agresywna krytyką.
Chyba już wszystko jasne?
I bez urazy i zbędnych emocji, proszę.
luna-tyczka, sorry, ale na razie, to banał goni banał. Można się uśmiechnąć czytając, bo dziecinne to, dlatego o wieku autorki wspomniałam. Jeżeli chcesz być odbierana jak podlotek, nie ma sprawy, tylko komentarze temu przeczą, ich dziecko już nie pisze... ale jeśli chcesz się bawić... kto bogatemu zabroni.?
MartynaM no nikt. ❤️
:)
Nie znam Cię, ale już Cię normalnie polubiłam. W takich prostych żołnierskich słowach multiorka następuje. I o take użytkowniczke chodziło.
Dzięki serdeczne.
Też się nie znam, ale lubię sobie popisać czasem. ?
Zakończenie mnie rozczarowało. Ale reszta spoko. Się uśmiałam. Hehe... ?
No patrz, a ja z zakończenia jestem najbardziej zadowolona, jeśli może mnie zadowolić tak krótki i pisany na kolanie tekst
Dzięki, Igo razy dwa.
Pojawiła się chudzinka księżycowa, a Małtyna, jak w transie...
Czy wycie wilkołajki zamieni się na trel? xd
Mózg jest najbardziej seksualną częścią ciała?
A ty używasz mózgu? Nie wierzę...?
Małtyna
Powyj do księżyca, może ktoś zainteresowany cię usłyszy ?
Ajsak, mózgu szukasz??
Małtyna,
A ty kopa w dupę??
Wciąż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Cię znam... ale każdy ma prawo do paranoi od czasu do czasu. ?
Przeczytałam z "p" zamiast "b" w ostatnim słowie tytułu, też pasuje.
Siłą rzeczy głoski dźwięczne w mowie ubezdźwieczniamy i to taki miał być mój chwyt, który na Tobie zadziałał.
Super, dzięki że mi o tym piszesz, znaczy trafiony. ?
Gra słów w puencie najlepsza. M
Dzięki za czytanie i słowa pod tekstem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania