Krótki wiersz o jesieni
Pokrywa ze szronu na rdzawym warkoczu
Nie drgnie ani chwili, gdy mrużysz swe oczy
A jesień spod rzęs wychyla dłonie
By chłodnym palcem chmury podrażnić
I wtedy krople po cichu spadną
Na parapety
Głowę
I trawnik
Pokrywa ze szronu na rdzawym warkoczu
Nie drgnie ani chwili, gdy mrużysz swe oczy
A jesień spod rzęs wychyla dłonie
By chłodnym palcem chmury podrażnić
I wtedy krople po cichu spadną
Na parapety
Głowę
I trawnik
Komentarze (8)
W sumie dziwne, takie chwilowe, błędów nie ma. Trzy, bo głębszego sensu nie zauważyłem.
Trochę przemetaforowane, ale lepsze od poprzedniego wiersza. Lepsze, bo byłaś bliżej uchwycenia myśli.
i skronie
(bym tak dodała, zakończyła. nie wiem. samoistnie mi podpasowało.
Zardzewiałe są twoje wiersze. 5
Faktycznie te metafory sprawiają, że trudno uchwycić sens
Krótkie wiersze to dobra sprawa, bo się przynajmniej nie zmęczę. 5
Jesień życia, rdza jest oznaką starości, tutaj przedstawia młodość którą na starosc pokrywa szron. Mnie się podoba. 5. Pozdrawiam
Piękne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania