Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Krótkie i zabawne wierszyki – czarny humor

„Trup”

 

zabili go nożem

chcieli zakopać w lesie

nie zdążyli

trup uciekł

 

„Przepowiednia”

 

wróżbitka powiedziała mi

że przeze mnie zginie wiele ludzi

zmartwiony wracałem ulicą

zobaczyłem chłopaka i jadące auto

uratowałem go w ostatniej chwili

podobno nazywał się Adolf H.

 

„Kubuś z Londynu”

 

chciałbym gdy dorosnę być jak tata

mam na imię Kuba podobnie jak ojciec

chyba nie lubi prostytutek

zabił już pięć w 1888 roku

zawsze mówił „przez żołądek do serca”

nie wiem o co mu chodziło ale dowiem się

 

„Bracia bliźniacy”

 

w karczmie siedzi pijak

pije dużo kieliszków wódki

nagle do pomieszczania weszli bliźniacy

zamroczony wódką pijaczyna przestraszył się

na widok jego zdziwionej facjaty bliźniacy odpowiedzieli:

- Niech pan nie boi się bo nie widzi pan podwójnie

- Jesteśmy bliźniakami – powiedział jeden z braci

- Wszyscy czterej? – zapytał się przestraszony pijaczek…

 

„Cwana złota rybka”

 

pewnego dnia rybak złowił rybkę

była złota i spełniała życzenia

dokładnie tylko jedno bo była cwana

- Spełnisz trzy moje życzenia

- Spełniam tylko jedno bo jestem cwana

- Chciałbym mieć długiego penisa aż do ziemi

- Na to życzenie złota rybka upierdoliła mu nogi

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Aisak 2 miesiące temu
    Vampire Fangs 3 dni temu
    Pasja - Nie podoba mi się Twój wiersz.

    Natomiast ten zawiera przekleństwo. Nie znoszę przekleństw w poezji:
    ☆☆☆

    Vampire Fangs DZIŚ
    - Na to życzenie złota rybka upierdoliła mu nogi

    ❓️
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Nie znoszę przekleństw w poezji. To fakt, ale to nie oznacza, że nie wolno mi stosować wulgaryzmów w wierszach. Jedna jaskółka wiosny nie czyni…
  • Aisak 2 miesiące temu
    Ale to hipokryzja!

    Coś obrzydliwego.
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Aisak - Żadna hipokryzja. Jesteś bardzo tendencyjna i szukasz dziury w całym. Dlaczego uważasz, to za coś obrzydliwego? Nie rozumiem Twojego rozumowania.
  • Aisak 2 miesiące temu
    Robisz awanturę u innych, a za chwilę postępujesz tak samo. — Nie trawię hipokryzji.

    A może mam zły dzień...
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Aisak - Masz zły dzień i ponadto sama robisz awanturę.
  • Aisak 2 miesiące temu
    Nie zrozumiałeś?
    A to twoje własne słowa...
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Aisak - Jesteśmy dorośli i nie kłóćmy się z powodu jednego przekleństwa. Nadal będę nie akceptował wulgaryzmów w czyjeś poezji, ale to nie oznacza, że nie mogę przeklinać w moich wierszach, bo nikt nie może mi tego zabronić.
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Aisak - Dlaczego mnie atakujesz? To już nie można przeklinać? Nie wygłupiaj się, bo się kompromitujesz.
  • Aisak 2 miesiące temu
    Vampire Fangs
    To strasznie dziwne i niezrozumiałe dla mnie, bo w poezji jest dużo przekleństw, które nie ujmują wierszom.

    U innych nie, ale u siebie owszem — to czysta hipokryzja.

    Powyższy zestaw zasługuje na ⭐️⭐️ gwiazdki.

    Tyle w temacie.
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Aisak - Nie zgadzam się z Tobą. Jak chcesz, to daj mi te dwie gwiazdki i daj mi wreszcie spokój, bo zaczynasz tą hipokryzją mnie wkurzać! Tyle w temacie…
  • Aisak 2 miesiące temu
    Vampire Fangs
    Nie bawię się w ocenki.
    Masz 5 od kogoś, więc się raduj.
    Koniec.
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Aisak - Raduję się. Zakończmy już naszą dyskusję. Pozdrawiam serdecznie😉
  • Sebastian Ch. 2 miesiące temu
    Hmm... Chyba Ci, Vampire, wena gdzieś zwiała. Kiedyś to jeszcze pisałeś, pomijając jakość tekstów, w miarę samodzielnie. Ostatnio dosłownie przepisujesz, często niezręcznie, żeby zmieścić się w limicie słów drabble, stare dowcipy. Ani to wtedy interesujące, ani zabawne, ani tym bardziej brutalne.

    W sumie to nie do końca rozumiem sens takich dzieł jak te Ptaki czy Upadek - cała puenta i szok (którego naprawdę nie ma, bo wszystko dzieje się zbyt bezemocjonalnie, zbyt szybko i zbyt "z dupy", żeby w ogóle zdążyć się zszokować) sprowadzają się do kontrastującego zestawienia dobrych wieści i złych wieści na przestrzeni kilku wyrazów (w Upadku było błaganie Boga o pomoc, magiczne ręce, które łapią i ratują tylko po to, żeby za chwilę zabić, w Ptakach mamy to samo - "na szczęście przeżyły upadek, ale zostały rozjechane"). Takie poetyckie "zabili go i uciekł", tylko okrutnie płytkie, bo brakuje tu prawdziwego zaskoczenia czy w ogóle przywiązania czytelnika do tekstu na tyle, żeby ta makabra go w ogóle obeszła. Emocji się nie nauczysz, jeśli nadal nie widzisz zgrzytów w tych tekstach.

    "Moje życie było beznadziejne od urodzenia. Bieda, patologia, przemoc, choroba. Myślałem, że tak będzie zawsze, ale poznałem ją. Umarła." - tu masz przykład tego, co robisz, tylko z minimalnie większą dozą czegoś interesującego, jakiegoś kontekstu historii, który mógłby przyciągnąć uwagę, oraz bez tej zbędnej makabry w stylu głów pękających jak arbuzy, miażdżonych kości czy oczu wypadających z orbit. Ot zaczynamy o czymś pisać, ale nim zdążymy się wkręcić, dostajemy w twarz czymś miłym, czymś okropnym i kurtyna opada.

    Pisz sobie, co chcesz, jak chcesz, ale dopóki nie zrozumiesz, za co ludzie cię opieprzają i nie zaczniesz zauważać tego, na co zwracają uwagę ci, którym jeszcze się chce, to te oceny nadal pozostaną w większości negatywne. To, że napiszesz coś politycznego, pokroju wypocin jakiegoś fejsbukowego propagandzisty o ograniczonej wiedzy politologicznej i inni, popierający daną opcję, zaczną ci przyklaskiwać, niestety nie oznacza, że zacząłeś pisać dobrze. Jak kiedyś narzekałeś na towarzystwa wzajemnej adoracji, tak te polityczne teksty do tego się sprowadzają - przyjdzie ktoś "za" i da piątkę, przyjdzie ktoś "przeciw" i da pałę, a w ostatecznym rozrachunku i tak nic z tego nie wyniknie.

    Nie chcę po tobie pluć, bo ci nie wychodzi, a chcesz, żeby wychodziło, ale siedzisz tu od lat, piszesz w sumie ciągle to samo, tak samo (z grubsza), a masz wokół dziesiątki osób, które lepiej ogarniają temat i mogłyby ci serio pomóc, gdybyś zaczął robić coś, poza wypuszczaniem tekstu za tekstem bez grama refleksji. Z ciężkim sercem to piszę, ale cóż, czasami trzeba.
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Wybrałem swoją ścieżkę w tworzeniu poezji i prozy. Jestem jak rosyjska rakieta, która będzie leciała, aż trafi w ukraiński budynek. Wiem, że to debilne porównanie, ale rakieta to przenośnia mojego pisania, które jak trafi skutecznie w cel, to narobi „hałasu”. Wspomniany „hałas” jest reakcją pozytywną lub negatywną na moje literackie wypociny ze strony czytelników.
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Dziękuję Ci za pomocne rady. A tak przy okazji, to od 5 tygodni rzuciłem palenie papierosów. Jestem zdrowszy i szczęśliwszy!
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Jak dla mnie da się to czytać na luzie, jest prosto, z pomysłem i wiadomo, o co chodzi. Nie wszystko siada, ale na kilka tekstów się uśmiechnąłem.
  • Vampire Fangs 2 miesiące temu
    Dziękuję za miły komentarz. Skoro się uśmiechałeś, to mój zamiar udał się, by kogoś pozytywnie rozśmieszyć.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania