Krótkie rozważanie o niczym
A czasem brakuje mi czegoś
coś mnie opuszcza
wówczas nie dzieje się nic
i nic rządzi moim życiem
i nic mówi (jak długo potrafi mówić!)
i ślepo ufa, że słucham
mogę nazwać to poradami
ale tak naprawdę
tak najzupełniej poważnie
to są twarde nakazy
nic jest mądre, może najmądrzejsze
wolałbym się z niczym nie zgadzać
ale zdarza się
Nie daję głowy
(zresztą bierzcie ją, wiele za nią nie wołam)
lecz nic ma sens
z pewnością więcej niż istnienie
łatwiej mi uzasadnić brak
byt jest przerażająco absurdalny
przerażająco
nic jest spokojniejsze
stonowane
jest wygodną otoczką i ciepłym wnętrzem
Z taką wizją
przestaje mi nawet zależeć na rozpoznaniu
czy nic robi to dla mnie
czy też czerpie jakąś korzyść
z rozszerzania się na świecie
gdy nic się ziści
nic mi się już nie stanie
Komentarze (4)
Tekst jest jak nic, uważny i w swoim jak nic pojęciu przemyślany. Są w nim zgrzyty ale to nic, taki jego sens, nic mi nie przeszkadzają, nic albo niewiele ujmują. Nic się nie przejmuj i pisz dalej, bo nic tak nie rozwija jak tworzenie z niczego czegoś dużego. Nie pozostaje mi nic innego, jak dać 4. Nic już tu po mnie, ale wrócę do Ciebie, jak nic, na pewno. Pozdrawiam. ;)
Pisujesz na miodzio. Bez słodzeń, żadnych.
Oczywista, że każdy chętnie coś by tu pozmieniał i pogorszył po swojemu. Oczywista, jak makaron.
I nie patrz na oceny. To zabawa tylko. Krótkie rozważanie zasługuje na znacznie więcej.
I jest Twooooje, innego diabełka już nie ma, jak rzecze klasyk.
Dla mnie - JEST SMAK. Krop.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania