a, cieszę się, że komuś jest miło XD cóż, tak, ten film również znajduje się na moim koncie :D chociaż zazwyczaj nie przepadam za musicalami, jakoś przypadł mi do gustu :F
Ja też, ale Nędznicy są wyjątkowo wysoko na mojej liście. Zakładam również, że oglądałeś Mamma Mię. Co sądzisz o tej adaptacji? Moim zdaniem przedstawienie na żywo jest lepsze :v
No widzisz, w kinie byśmy się dogadali :D Ja akurat czuję się kinomanem ponad wszystko inne, bo były takie czasy, kiedy naprawdę oglądałam dużo i w przeróżnych gatunkach filmowych. Właściwie mogłabym się w pewnym sensie podpisać pod Twoim tekstem, bo w ogromnej mierze, o ile nie całkowicie, pokrywa się z tym, co i ja lubię. Tak w ogóle to lubię i chętnie oglądam właściwie wszystko, co wyjdzie od Quentina Tarantino, Roberta Rodrigueza, Tima Burtona czy Guillermo Del Toro, jak również stare, klasyczne horrory. Mam też kilka swoich ulubionych "perełek", które nigdy mi się nie znudzą - i tu pierwsze miejsce zajmują "Jabłka Adama". No, ale ponieważ ja o filmach też bym mogła nawijać godzinami, to lepiej już zakończę swój przydługi wywód... XD
uuu, Quentin też w moim sercu :F pozostałych reżyserów zaś, tylko poszczególne filmy. o, no i cieszę się, że w końcu "spotykam" osobę, która uwielbia "Jabłka Adama" :')
Widzisz, w takim wypadku jesteś trzecią znaną mi osobą, która podziela mój entuzjazm wobec "Jabłek Adama" (pozostałe dwie sama tym filmem "zaraziłam"), także nie jest źle XD
Wszystkie z wymienionych przez Ciebie filmów oglądałam i każdy zapadł mi czymś w pamięci, ale jednak najbardziej lubię oglądać dramaty i obyczajówki. Zawsze wtedy mam wrażenie, że życie pisze najlepsze scenariusze :)
"Bo z jednej strony, lubię czasem obserwować tryskającą na ekranie krew" - tutaj bez przecinka
"twarze, wykrzywione w przestrachu" - tu też
"jednak z drugiej, cenię sobie również tajemniczy" - i tu
"do pierwszej grupy takowych filmów zaliczam, oglądaną przeze mnie" - bez przecinka i usunęłabym "przeze mnie", bo wiadomo, że tutaj mówisz tylko o sobie, a nie zaburzy to całego zdania.
"ma wielu zwolenników, jak i przeciwników" - bez przecinka
Forma jak najbardziej mi się podoba. Cóż, ja z takim uzależnieniem podchodzę do książek i pewnie znaczną część z tego, co ty oglądasz, ja czytam :) Ja jednak nie przepadam za takimi horrorami jak "Piła", preferuję jednak klimat, nie rozlew krwi. Pomimo to Twoje wyznanie czytało się bardzo przyjemnie. Przede wszystkim dlatego, że widać, że wiesz, o czym mówisz. Zostawiam 5 :)
Komentarze (13)
Bardzo miło zobaczyć cię od tej strony :D
Ten tekst budzi moje pytanie: oglądałaś/eś musicalową adaptację "Nędzników"? :D
a, cieszę się, że komuś jest miło XD cóż, tak, ten film również znajduje się na moim koncie :D chociaż zazwyczaj nie przepadam za musicalami, jakoś przypadł mi do gustu :F
Ja też, ale Nędznicy są wyjątkowo wysoko na mojej liście. Zakładam również, że oglądałeś Mamma Mię. Co sądzisz o tej adaptacji? Moim zdaniem przedstawienie na żywo jest lepsze :v
Majeczuunia, niestety źle zakładasz XD coś tam fragmentami się kiedyś oglądało, ale całości nigdy, niczym "Titanic" u mnie :F
No widzisz, w kinie byśmy się dogadali :D Ja akurat czuję się kinomanem ponad wszystko inne, bo były takie czasy, kiedy naprawdę oglądałam dużo i w przeróżnych gatunkach filmowych. Właściwie mogłabym się w pewnym sensie podpisać pod Twoim tekstem, bo w ogromnej mierze, o ile nie całkowicie, pokrywa się z tym, co i ja lubię. Tak w ogóle to lubię i chętnie oglądam właściwie wszystko, co wyjdzie od Quentina Tarantino, Roberta Rodrigueza, Tima Burtona czy Guillermo Del Toro, jak również stare, klasyczne horrory. Mam też kilka swoich ulubionych "perełek", które nigdy mi się nie znudzą - i tu pierwsze miejsce zajmują "Jabłka Adama". No, ale ponieważ ja o filmach też bym mogła nawijać godzinami, to lepiej już zakończę swój przydługi wywód... XD
uuu, Quentin też w moim sercu :F pozostałych reżyserów zaś, tylko poszczególne filmy. o, no i cieszę się, że w końcu "spotykam" osobę, która uwielbia "Jabłka Adama" :')
Widzisz, w takim wypadku jesteś trzecią znaną mi osobą, która podziela mój entuzjazm wobec "Jabłek Adama" (pozostałe dwie sama tym filmem "zaraziłam"), także nie jest źle XD
Wszystkie z wymienionych przez Ciebie filmów oglądałam i każdy zapadł mi czymś w pamięci, ale jednak najbardziej lubię oglądać dramaty i obyczajówki. Zawsze wtedy mam wrażenie, że życie pisze najlepsze scenariusze :)
o, to widzę, że mocno się różnimy w tej kwestii :F
Podobnie jak Karola bardziej lubuję się w dramatach, choć zdarza mi się zahaczyć o horror ;)
Przyjemnie się czytało :) 5
ausek, rozumiem, ja z kolei bardziej lubuję się w horrorach, choć zdarza mi się zahaczyć o dramat :F dziękuję za komentarz i ocenę ;)
"Bo z jednej strony, lubię czasem obserwować tryskającą na ekranie krew" - tutaj bez przecinka
"twarze, wykrzywione w przestrachu" - tu też
"jednak z drugiej, cenię sobie również tajemniczy" - i tu
"do pierwszej grupy takowych filmów zaliczam, oglądaną przeze mnie" - bez przecinka i usunęłabym "przeze mnie", bo wiadomo, że tutaj mówisz tylko o sobie, a nie zaburzy to całego zdania.
"ma wielu zwolenników, jak i przeciwników" - bez przecinka
Forma jak najbardziej mi się podoba. Cóż, ja z takim uzależnieniem podchodzę do książek i pewnie znaczną część z tego, co ty oglądasz, ja czytam :) Ja jednak nie przepadam za takimi horrorami jak "Piła", preferuję jednak klimat, nie rozlew krwi. Pomimo to Twoje wyznanie czytało się bardzo przyjemnie. Przede wszystkim dlatego, że widać, że wiesz, o czym mówisz. Zostawiam 5 :)
Uzależnienie od książek również piękne zjawisko, chociaż wydaje mi się jednak, że niestety coraz rzadsze. miło mi, że tutaj zajrzałaś ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania