Krótkie życie przodków
Czas unosi głowę do chmur
na których śpi niepamięć;
nie ma dla niej znaczenia
dokąd odjedzie ostatni pociąg.
Dostrzegam prababkę,
której głos stanowi dramat
podzielony na akt wojny
i scenę krwotoku.
Za nią zapach peonii,
przenikający nocą do pokoju,
gdzie matka zamiata warkoczami podłogę
z resztek szybkich doznań.
Zawsze bała się nawiedzeń ciotki;
jej gnijąca jałowość
odnalazła zrozumienie
w alkowie z napisem ,,Tanatos’’.
Czasem rozlega się stukot obcasów rocznik 1937
na schodach,
podczas cięższego księżyca.
Komentarze (7)
Czas unosi głowę do chmur
na których śpi niepamięć
Ta fraza bardzo mi się podoba.
Dzięki wielkie Aisak, dla takich obserwatorów jak ty warto się wysilać :)
Możesz sobie śmieszkować. Twoja sprawa.
Nie ma śmieszkowania - bardzo sobie cenię stałych obserwatorów oraz ich ewentualne ,,poprawki''
Nurtuje mnie ostatnia strofa: do kogo należą te obcasy z 1937 roku. Czy do groźnego mężczyzny czy złej kobiety? Pozdrowienia!
Mając na uwadze uwagę pewnej osoby odnośnie psucia wiersza zbyt otwartymi wyjaśnieniami.. Cały wiersz oscyluje wokół kobiecości :) Moc serdecznych pozdrowień :*
gniott
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania