kruchość życia
Trzymam szklankę w dłoniach, a jej ścianki wibrują w rytm mojego tętna. Patrzę na nią, czując chłód w sercu. Jest tak samo krucha jak ja. I jak on. Wystarczy, że dam za dużo – za dużo siebie, za dużo nadziei – a wszystko rozsypie się na kawałki. Jak szklanka, której nie da się już poskładać, jak serce, które zostało złamane w tej samej sekundzie, w której się otworzyło. Jedyne, co pozostanie, to rozsypane fragmenty wspomnień, w których nigdy nie będzie już pełni. Szklanka i serce – obie pękające przy najmniejszym dotyku. Obie piękne, ale już na zawsze skazane na zranienie. I tak krwawię w ciszy, zanim zdążę zapomnieć, jak bardzo bolało, gdy zaczęło się łamać.
Komentarze (12)
Tak, serce to szklanka... tylko wina brakuje
widzę że pani bacznie obserwuje moje poczynania, ale z hejtem się nie wstydzi też obchodzić na tej aplikacji🤫 specyficzny przypadek człowieka, nigdy takiego nie poznałam...
kucia, przeczytałam jeden tekst, to i drugi, tym bardziej że obok siebie... nie ma w tym żadnej rewelacji, ot zerknięcie jak tłuką się szklane serducha
i w sumie radość, że nie ma się serca ze szkła...
Kruchość szkła i serca jest trafną metaforą w odniesieniu do nieprzewidywalnej ludzkiej egzystencji. Kruche i ulotne może być życie, podobnie jak szklane naczynie, które może się łatwo rozbić. Pozdrawiam.
Tak... dlaczego nie mam serca ze szkła, wtedy by się rozbijało na lewo i prawo... aż żal
Grafomanka Wino w samej rzeczy jest nieodzowne w połączeniu ze szkłem. Szkło dobre wino nie ulegną rozbiciu. Pozdrawiam :)
rozwiazanie, też tak myślę, dzięki temu, po wypiciu, można klecić głodne kawałki...
np.
"W dłoniach trzymam szklankę, jej delikatne ścianki biją w rytm mojego tętna. Patrzę na nią z niesmakiem, bo wiem, że jest tak samo krucha, jak moje serce. Łatwo się tłucze w mgnieniu oka, wystarczy jeden niewłaściwy ruch, jedno zbyt mocne uderzenie, i całe życie rozleje się jak woda ze szklanki, zostawiając tylko roztrzaskane kawałki wspomnień. Tak, szklanka i serce – tak samo piękne, ale równie łatwo się ranią."
Serce nie jest rodzaju żeńskiego - chyba, bo kto wie, jak to z sercem kobiety?
Jeszcze krócej, to nawet lepiej. Jeśli masz taką możliwość, odtwarzaj sobie teksty na syntezatorze mowy, łatwiej wyłapiesz, co jest nie teges.
"W dłoniach trzymam szklankę, jej delikatne ścianki biją w rytm mojego tętna. Patrzę na nią z niesmakiem, bo wiem, że jest tak samo krucha, jak moje serce. Łatwo się tłucze w mgnieniu oka, wystarczy jeden niewłaściwy ruch, jedno zbyt mocne uderzenie, i całe życie rozleje się jak woda, zostawiając tylko roztrzaskane kawałki wspomnień. Tak, szklanka i serce – tak samo piękne, ale równie łatwo się ranią."
pęka szklanka, a ty trzymasz w dłoniach moje serce.
jeszcze bije, ledwo wyczuwalne tętno,
rozpadam się, chyba zanikam.
uderz jeszcze raz, a życie rozleje się po ściankach jak woda,
wrócę na jeszcze jedno zranienie.
przejdę po roztrzaskanych kawałkach,
a gdy ból ożywi - będę mogła pozostać wspomnieniem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania