kruszące
ze szczypt
ociupin wszystkiego
sypkości
miękkością dłoni
z zawsze na oko
z ciut nieco
czas mnie tak kruchą wyrobił
w słów krztyny
okruchy znaczeń
ledwości
w marzeń uszczknięcia
we wszystko czym ronię
co stracę
bym nie urosła
nad bezmiar
ze szczypt
ociupin wszystkiego
sypkości
miękkością dłoni
z zawsze na oko
z ciut nieco
czas mnie tak kruchą wyrobił
w słów krztyny
okruchy znaczeń
ledwości
w marzeń uszczknięcia
we wszystko czym ronię
co stracę
bym nie urosła
nad bezmiar
Komentarze (10)
''czas mnie tak kruchą wyrobił
w marzeń uszczknięcia
we wszystko czym ronię
co stracę
bym nie urosła
nad bezmiar''
Zabieram, zostawiam 10!
Dziękuję bardzo.
Cieszę się, że trafiło.
Drukuje to i wieszam na ścianie
Fajnie, że się spodobało. Dzięki bardzo.
Lecz rośniesz
Bo jesteś
I serca poruszasz
Nad bezmiar
*****
Dziękuję pięknie. Niezmiernie miło coś takiego przeczytać.
Dopisuję się do komentu Marabuta, obiema rękoma
Dziękuję.
Tym bardziej, że obiema :)
W środowisku, proszę ja ciebie, koronek i "realizmu" przypominasz jakim pięknym językiem jest nasz. Nikt tak pięknie nie mówi... 😏
Po Twoim ostatnim komentarzu tak mi się to "kruszące" nasunęło... Także dziękuję za pomysł na wiersz i za ten komentarz oczywiście też :) miło na takie trafiać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania