Krwawa niedziela

Pierwsze promienie na drzewa padają,

Rosa, zajączek kica.

Ludzie jeszcze śpią,

I słońca więcej nie ujrzą.

 

W lesie szelest słychać,

Śnieżnobiała mgła opada,

A wraz z nią zagłada czyha.

 

Świątynie grabiono, palono,

Ludzi zabijano,

Nie oszczędzano.

Człowiekiem rzucano,

Jak szmatką w najciemniejszy kąt.

Znęcali się psychicznie, fizycznie,

Nad rodaka życiem.

 

Ten strach, ta obawa,

Chowana w trzcinie.

Czy jeszcze dożyjesz słońca wschodu?

 

Tu krzyk,

Tam pisk.

A ty nie wychylisz nosa,

Za rośliny końca.

 

Nawet wiatr,

O dreszcze cię przyprawia.

Może cię zdradzi?

Może to zapowiedz końca?

 

W otchłani pokrążone oczy pozostały.

Dusza na milion kawałków prysła.

Drżą ci ręce.

Cisza...

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • ghost51 pół roku temu
    11.07.1943r. na Wołyniu, zostało napadniętych 99 wiosek, w tym też kościołów, podczas mszy. Sprawcami było UPA.
  • realista pół roku temu
    Naród który traci pamięć o swych ofiarach, przestaje być zbiorowiskiem godnym czci i wiary.
  • ghost51 pół roku temu
    Dlatego trzeba przypominać innym.
  • realista pół roku temu
    ghost51 . Należało by postawić pytanie o nasycenie tubylców polskojęzycznych Polakami.
    Akurat w dzisiejszej debacie >R< pan wicewojewoda wypowiadał się gorliwie o przywracaniu nazw historycznych na terenie Breslau, jednocześnie wyraził brak zainteresowania ludobójstwem ludności Polskiej na Kresach. Takich mamy polskojęzycznych patriotów.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania