Krwawy koniec mojego serca
Uraczona samotnością spoglądam w twoje oczy
I chociaż to tylko zdjęcie, ty wiesz, jak mnie zauroczyć
Wyrzucam sobie, że nie umiałam inaczej
Wierzę, że przyjdzie dzień, kiedy to sobie wybaczę
Zagrałam w twą grę i się uzależniłam
Nie znając zasad, wiele szans zaprzepaściłam
Szans na otrzeźwienie, na zdanie sobie sprawy,
Że gdzie piękny początek, tam koniec musi być krwawy
Teraz jest za późno, próbuję uchronić serce
Lecz me starania na próżno, krew przepływa przez moje ręce
Kiedy powinnam biec, po prostu stałam w miejcu
Dałam się omotać, dałam wolną rękę sercu
Za późno na przemyślanie decyzji raz podjętych
Nie mam szans, wkładam broń do wyciągniętej ręki
I zamiast rozpamiętywać, usuwam twoje zdjęcia
Tak ciężko jest udawać, gdy krew wycieka z serca
Jednak nie mam wyboru - tak mówi mój rozsądek
I boje się, że z sercem zrobi wreszcie porządek
Teraz, gdy jest skrzywdzone, najłatwiej je zabić
Wróć, proszę, może wszystko da się jeszcze naprawić
Może pamiętasz jeszcze, jak w rytm je wprawiałeś
Może pamiętasz, proszę, nie mów mi, że się poddajesz
Ja chcę żyć, proszę, tak bezwzględnie mnie nie uśmiercaj
Ja chcę czuć, proszę, nie pozbawiaj mnie mojego serca…
Komentarze (20)
Łoo, normalnie petarda!. Swietny wiersz. Nie jestem w stanie opisać, jak bardzo emocjonalnie na mnie wpłynął. Swietny dobór słów, oczywiście 5
Dziękuję Szalokapel :)
Samo czytanie boli :( Chyba mamy podobne przeżycia... dużo siebie tu odnalazłam. 5, choć z pewną przykrością
candy, no mamy mamy na pewno... dziękuję :)
Billie, naprawdę potrafisz pięknie pisać. Wiersz mnie bardzo wzruszył, aż się popłakałam... świetne 5
ObcaPlaneta, tylko nie płacz :) dziękuję :)
Pięknie napisane, niby proste słowa a tak świetnie opisują uczucia i dają do myślenia. Daje 5 ;)
osamotniona, miło mi bardzo :)
Świetny wiersz z dużym ładunkiem emocjonalnym. Bardzo mi się podoba, zwłaszcza końcówka, która dzięki zabiegom, jakie zastosowałaś, jeszcze silniej, mmm... bardziej rozpaczliwie, wyrażała prośbę o niejako powrót do tego, co w pewien sposób zostało utracone. 5 :)
Lucinda, właśnie o to mi chodziło. Dziękuję :)
To zakończenie bardzo mocne, bardzo ociekające emocjami i myślę, że zadziałało dokładnie tak, jak to sobie zamierzyłaś. Cóż, nie wyłamię się i też dam 5. :)
Dziękuję alfonsyna :)
Nie jestem w stanie napisać niczego konkretnego. Po prostu wow. Zakochałam się. Dlaczego ta skala ma tylko pięć gwiazdek!? Dałabym z 10... Ale poleciało 5...
TheBlackSwan, bez przesady :) :) ale miło, dziękuję :)
Wow. Co za klimat stworzyłaś. Piękne. 5
Dziękuję Lotto :)
Wiersz jest niesamowicie poruszający, chyba najbardziej poruszający z wszystkiego, co u Ciebie czytałam. Podmiot rozpamiętuje piękne chwile, co przybliża go do każdego z nas, no bo w końcu kto nigdy nie zatęsknił za tym, co już nie wróci? Równocześnie wyrzuca sobie, że zaprzepaścił jakiś czas, ale nie chce się od niego oderwać, chce ślepo wierzyć w to, że to, co dobre, jeszcze kiedyś powróci. Bardzo mnie to przedstawienie urzekło, wczułam się w ten wiersz i emanujący z niego żal. Zostawiam 5 :)
Jejku, naprawdę? To była jedna spontaniczna myśl, ale cieszę się, że wiersz tak dobrze został przyjęty :) Bardzo dziękuję :)
piękny.....5
Dziękuję ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania