Kryształ soli
Kiedy nić — jak wahadło —
dźwiga ciężar
na ostatnim włosie
szpulki czasu.
Koniec i początek
zawija się, odwija —
śmierć i życie
zatapia w jednej łzie.
Sól na ciele —
duch dotyka człowieka.
Po obu stronach — ból,
matczyny płacz.
Kropla.
Śmierć.
Wdech.
Macie — jej dziecko,
z miłości.
Komentarze (4)
Nie wiem czy temat nie pasuje do Ciebie, czy może ty nie ogarniasz innej formy wiersza. Ale nie żeby było tragicznie, przecież możemy być zmienni ale jakoś mi nie pasuje Ty i ten wiersz powyżej:)
To dla taty który nagle odszedł..tragicznie
Tkors rozumiem intencje ale... nie muszę ich znać.
Marzena jasne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania