krytyka jest suką – manifest pisarski

ostatni wyraz kończy zdanie

kropka jest na końcu

duża litera na początku

proste zasady ortografii

 

jednak nie dla każdego

w Polsce są analfabeci

grafomani i przygłupy

debile nie zdający matury

 

pieprzyć reguły gramatyki

nie stawiać kropek i przecinków

pisać jak się podoba z błędami

jebać wredną dla idiotów ortografię

 

ale lepiej tego nie robić

nasze wypociny oceni krytyka

wierzcie mi że jest suką

czyjeś zdanie może załamać

 

źle ocenicie ten niby wiersz

na pewno postawicie pałę

a ja Was proszę o jedno

litości i dość hejtu

 

właśnie zdałem sobie sprawę

według Was piszę kiepsko

to sztuka przyznać się do porażki

PRZYZNAJĘ ŻE PISZĘ ŹLE

 

jednak na tym wyznaniu nie skończę

będę walczył do końca i pisał poprawnie

bez błędów i powstanie dzieło

nie zrobię tak jak w wulgarnej trzeciej zwrotce

 

oczekuję tylko dobrej i konstruktywnej krytyki

nie hejtu przez którego kiedyś się załamałem

człowiek cały czas uczy się na błędach

ja w pisaniu je popełniam ale już nie jest mi wstyd

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • SwanSong dwa lata temu
    Jesteś krok dalej niż Marg, która w swoim durnym uporze, nie przyznaje się, że pisze fatalnie. Zacznij od czytania. Inspiracja i pomysły nic nie znaczą, jeśli nie podszlifujesz warsztatu. Najlepiej wybierz kategorię, która cię interesuje, np horror i głównie ją czytaj.
  • Vampire Fangs dwa lata temu
    Ważne, że się staram. Jednak wiem, że na tym etapie to za mało. Zacznę czytać książki np. Andrzeja Sapkowskiego, bo lubię wierzenia słowiańskie. Powoli małymi kroczkami i będzie lepiej. Trzymajcie kciuki😉
  • RXA dwa lata temu
    Nie wiem, czy traktować to jako twórczość, czy wyłącznie jako manifest i skupić się na treści, nie formie.

    Choć duża część krytyki w Twoim kierunku jest niezbyt uprzejma, to jednak nakreśla pewne mankamenty sztuki. Pisać poezję czy prozę bez czytania poezji czy prozy i powtarzanie tych samych błędów/schematów, na które zwraca Ci się uwagę to, z braku lepszego słowa, "sztuka". I to nie tak, że piszesz tragicznie. Proza na przykład przeszłaby raczej (choć z poprawkami) jako szkolne wypracowania, ale jeśli chcesz pisać lepiej, to musisz zrozumieć, na czym to polega. Od podstaw.

    Zdania tworzą akapity związane tematycznie. Samo użycie przymiotnika nie czyni tekstu "bogatszym", bo to odczucie płynie głównie z twórczej umiejętności przedstawienia czegoś w sposób, który, odchodząc od prostych przymiotników, potrafi namalać w wyobraźni odbiorcy obraz. Były swego czasu takie ćwiczenia, gdzie proste zdanie w stylu rzeczownik + czasownik + przymiotnik (w dowolnej aranżacji) rozbudowywano stopniowo, przez dłuższe zdania, zdania złożone, aż po całe akapity tekstu, przedstawiając je w coraz to bardziej rozbudowany sposób.

    Tu na Twoją niekorzyść działa trochę forma tego portalu, gdzie ludzie krytykują, często ogólnikowo lub niemerytorycznie, zaniechawszy takie "krok po kroku" wyjaśnienie, co jest kiepskie i jak można to urozmaicić. Nie żebym miał to komuś za złe, bo każdy ma ograniczony czas a profesjonaliści często biorą za takie warsztaty kasę, niemniej warto zaznaczyć, że pisanie tego samego, z tymi samymi, fundamentalnymi błędami, nie usprawni Twoich umiejętności w tym zakresie. Poleciłbym jakiś serwer na Discordzie, gdzie ludzie aktywnie krytykują i poprawiają teksty, ale nie wiem, czy takie twory wokół pisarstwa w języku polskim istnieją lub są na tyle aktywne, by skutecznie pomóc.

    Zastanów się również przed pisaniem, co chcesz w danym utworze podkreślić, na czym się skupić, jakie reakcje czy emocje wzbudzić u czytelnika. Jak w "Bestii z Mrocznego Lasu" powinno być zaskoczenie, szok, panika, przerażenie i jakaś rezygnacja lub walka, tak niewiele z tego wychodzi na wierzch. Nie mamy wstępu, wyjaśnienia, co i dlaczego się dzieje, jakie są stawki. W samej "walce" nie mamy pojęcia o dystansie, co czyni z kolei każde "dzik ruszył na kogośtam" pustym opisem, bo czytelnik nie wie, ile ten proces zajmuje. Nie mamy pojęcia o skali/rozmiarze zwierzęcia, terenie, opcjach czy możliwościach bohaterów. Po prostu czytamy opis zabijania "myśliwych" przez "dzika".

    Krytyka może dobijać, to jasne, ale to nie tak, że rzuciłeś się na głęboką wodę i nigdy nie nauczysz się pływać. Powiedziałbym nawet, że zauważasz tak niewiele wad własnych tekstów, że nawet samodzielna nauka pisania czy analizowania opisów w domu, wiele by Ci dała, jak długo wyciągniesz z niej jakieś wnioski. Im bardziej oczywiste błędy, tym łatwiej je skorygować.

    Mógłbyś od biedy spróbować też takich zadań, jak stworzenie bohatera czy bohaterów i ciągłego wykorzystywania ich w utworach do momentu, aż ich cechy charakteru przestaną być przymiotnikami w zdaniach, a będą zakorzenione w tekście. O wiele przyjemniej przeczytać akapit, na podstawie którego dane jest nam wywnioskować, że dana postać jest odważnym, lojalnym i zręcznym myśliwym, niż zdanie w stylu "był najlepszym myśliwym, który traktował mnie jak brata i oddałby za mnie życie" (parafraza, ale mam nadzieję, że przekaz jasny).

    Nawaliłem tyle tekstu, że z trudem się to czyta, no ale masz, niech będzie. Małe kroczki, szlifuj warsztat drobnymi fragmentami tekstu i poczytaj na temat budowania zdań czy atmosfery w prozie.
  • Vampire Fangs dwa lata temu
    Dziękuję za ten komentarz. Taką konstruktywną krytykę lubię. A tak przy okazji, to bardzo się rozpisałeś😉
  • RXA dwa lata temu
    Vampire Fangs No właśnie taki problem z konstruktywną krytyką. Jak jest zbyt krótko, to można opacznie zrozumieć (lub nie zrozumieć wcale), a jak zbyt długo, to się czytać nie chce :|

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania