Kryzys Abdykacyjny

Grzegorz Brańka

Kryzys Abdykacyjny

 

 

Historia oparta na faktach.

 

 

Rozdział I

Król Jedenastu miesięcy

19 stycznia 1936 roku , okolice Sandringham House, Wielka Brytania.

Albert Windsor, Książę Yorku, od dłuższego czasu wpatrywał się w niebo. Wreszcie na horyzoncie ukazał się mały samolot, za jego sterami siedział starszy brat Alberta, Edward (przez członków rodziny zwany Dawidem), Książę Walii i następca tronu Imperium Brytyjskiego. Wylądowawszy pośrodku pola, pilot z pewnym trudem wysiadł z maszyny.

- Witaj Bertie! - rzucił przyjaźnie Edward, wyciągając rękę.

- Dawidzie…

- Co porabiałeś?

- Ostatnio niewiele, Elżbieta ma Zapalenie Płuc.

- Przykro mi, na pewno wyzdrowieje.

- Ojciec już nie.

Bracia wsiedli do czekającego samochodu. Edward był wyraźnie ponury, w pewnej chwili powiedział:

- Staruszek robi to specjalnie.

- Ojciec postanowił umrzeć by zrobić ci na złość?

- Odchodzi przedwcześnie, chce pokrzyżować moje plany wobec Wallis.

- Dawidzie, na Miłość Boską! Wiesz, że od dawna choruje.

Od tej podróż przebiegała już w ciszy. Gdy półgodziny później, obaj książęta weszli do salonu królewskiej rezydencji Sandringham House, zastali tam: królową Marię Teck, swych młodszych braci Henryka, Księcia Gloucester oraz Jerzego, Księcia Kentu. Oprócz wymienionych osób, w pokoju znajdował się Król Wielkiej Brytanii, Jerzy V Windsor, w towarzystwie członków swej Tajnej Rady, oraz osobistego sekretarza, Clivea Wigrama.

Sekretarz monarchy założył okulary, poczym odczytał z kartki następujący tekst: ,,Listem królewskim, datowanym na dzień 11 czerwca 1912 w Westminsterze, Jego Królewska Mość, Król Jerzy V, ustanowił, nakazał i oświadczył, iż powołany będzie Custos Regni w postaci Rady Państwa…’’.

Wtem król przerwał - Nic z tego nie rozumiem.

- Chodzi o ustanowienie Rady Państwa, która będzie działać w imieniu Waszej Wysokości - wyjaśnił Wigram.

Król rozejrzał się po twarzach obecnych. Rysy twarzy Jerzego V świadczyły o krańcowym wycieńczeniu.

Wreszcie odezwał się - To nadal nie jest dla mnie jasne, ale wyrażam zgodę.

Władca podpisał dokument, Jednak nawet tę czynność wykonał tylko dzięki Pomocy swojego sekretarza. W skład ciała regencyjnego weszli: książęta Edward, Henryk i Jerzy oraz królowa.

W ciągu następnych kilkunastu godzin stan zdrowia monarchy gwałtownie się pogorszył. Późnym wieczorem 20 stycznia 1936 roku, władca Imperium Brytyjskiego zapadł w śpiączkę. O godzinie 22:30, osobisty lekarz króla, Bertrand Dawson stanął przed radiowym mikrofonem, by wygłosić następujące oświadczenie:

,,Brytyjczycy! Życie Jerzego V, z Bożej łaski króla Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz brytyjskich Dominiów Zamorskich, Cesarza Indii, Obrońcy Wiary spokojnie zmierza ku swemu zakończeniu.’’

Gdy Lord Dawson wrócił do łoża chorego, podeszła do niego Królowa Maria.

- Doktorze, wiem, że mój mąż jest umierający i nie można go uratować. Proszę udzielić mi odpowiedzi na jedno pytanie: ile ma czasu?

- To prawda, Jego Wysokość umrze, ale agonia może potrwać nawet kilkadziesiąt godzin. Obawiam się, że ten stan nie wpłynie pozytywnie na autorytet monarchii, tym bardziej na stabilność państwa. Gdybym uzyskał zgodę Waszej Wysokości, mógłbym skrócić męki króla.

Maria Teck zastanawiała się przez moment. - Zgoda, ma Pan wolną rękę.

Lekarz opuścił monarszą sypialnię. Gdy chwilę później nabijał strzykawkę morfiną, mruknął do siebie

- Przynajmniej społeczeństwo dowie się o tragedii z szanującej się prasy porannej, nie pogardzanych „popołudniówek”.

Lord wstrzyknął do nabrzmiałej żyły szyjnej Jerzego V 0,75 grama Morfiny. 10 minut później powtórzył tę czynność, podając umierającemu gram kokainy. Jak po latach napisze sam Dawson ,,[…] przerwy między oddechami wydłużały się, aż życie odeszło, tak spokojnie, że nie mogliśmy powiedzieć w którym momencie to się stało”. Natychmiast po stwierdzeniu zgonu lekarz przeszedł do przyległego pomieszczenia, by zadzwonić do żony.

- Powiadom The Times: ,,król zmarł 20 stycznia 1936 roku, o 23:55:50’’.

W tym samym czasie Królowa Maria podeszła do swego najstarszego syna, obecnego wraz z młodszym rodzeństwem u wezgłowia zmarłego ojca. Skłoniła się przednim i ucałowała jego prawą dłoń ze słowami ,,Niech żyje król!’’

W tym momencie Edward, Książę Walii, stał się Edwardem VIII, z Bożej łaski Królem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz brytyjskich dominiów zamorskich, Cesarzem Indii, Obrońcą Wiary.

 

Rozdział II

Miłość Ponad Koronę.

16 listopada 1936, Pałac Buckingham

Stanley Baldwin, Premier Rządu Brytyjskiego spiesznym krokiem wszedł do oficjalnej rezydencji Edwarda VIII. Na spotkanie polityka wyszedł Alexnander Hardinge, nowy osobisty sekretarz króla.

- Panie Premierze, Jego Wysokość oczekuje Pana. Gdy kilka minut później Baldwin wszedł do gabinetu Edwarda VIII, zastał monarchę siedzącego za biurkiem. Na widok gościa król wstał.

- Wasza Królewska mość - premier ucałował dłoń swego władcy.

- Witam Pana, proszę usiąść.

Gdy obaj panowie zajęli miejsca przy stoliku, szef rządu natychmiast przeszedł do rzeczy.

- Dlaczego Wasza Wysokość mnie wezwał?

- Chcę Pana uprzedzić, że zamierzam poślubić Panią Simpson.

-Nie chcę zostać źle zrozumiany, Sir, muszę jednak powiedzieć, że taki związek jest moralnie nie do zaakceptowania. Król jako zwierzchnik Kościoła Anglikańskiego nie może ożenić się z rozwódką. Społeczeństwo również z nieufnością przyjmuje perspektywę ujrzenia Pani Simpson jako królowej.

- A jeśli zdecydujemy się na związek morganatyczny? Wówczas moja żona nie zostanie koronowana. Muszę jednak zaznaczyć, iż nie porzucę zamiaru zawarcia tego małżeństwa, jeśli będę mógł poślubić Panią Simpson i pozostać królem, w porządku, jeśli nie, jestem gotów pójść sobie.

Stanley Baldwin wstał. - W sprawie ewentualnego małżeństwa morganatycznego, muszę skonsultować się z przedstawicielami gabinetu i parlamentu. Po tych konsultacjach, spotkamy się ponownie. Do Widzenia, Wasza Królewska Mość.

- Do Widzenia, Panie Premierze.

Baldwin ponownie spotkał się z królem 2 grudnia. - Wasza Wysokość, przeprowadziłem wszystkie rozmowy. Parlament nie uzna tego małżeństwa, nawet morganatycznego. Gabinet również jest tego zdania, podobnie rządy dominiów.

- Co według Pana, powinienem zrobić?

- Jego Wysokość ma trzy możliwości: wycofać się z tego ślubu, ożenić się wbrew stanowisku rządu, lub abdykować.

- Dziękuję, Panie Baldwin, potrzebuję kilku dni do namysłu.

Następne dni przyniosły totalny chaos. Prasa dotąd milcząca na temat królewskiego romansu, przemówiła.

,,Czy król ma prawo oddzielić życie prywatne od swoich powinności?’’ - brzmiały wielkie tytuły na pierwszych stronach. Edward VIII odmawiał komentarzy, jego ukochana Wallis Simpson wyjechała do Cannes.

Tej napiętej sytuacji bacznie przyglądał się Książę Albert. Gdy bez mała rok wcześniej jego brat przejął tron, Bertie poczuł dojmującą ulgę. Nie spełniły się ciche modlitwy Jerzego V, który w roli następcy widział właśnie swego drugiego syna. Czy teraz te modlitwy miały zostać wysłuchane?

Wieczorem 9 grudnia Książę Yorku spotkał się z Winstonem Churchilem, politykiem Partii Konserwatywnej. Mąż stanu był w hiobowym nastroju.

- Parlament w żadnym wypadku nie uzna tego małżeństwa, król i głowa kościoła nie może poślubić rozwódki. To jednak nie jedyny problem, lekceważy sobie dokumenty wagi państwowej, zbyt spoufala się z ludem. Wielu obawia się jak Jego Królewska Mość się zachowa, gdy wybuchnie wojna z Niemcami.

- Będzie wojna?

- Z całą pewnością, Sir. Premier Baldwin może temu zaprzeczać, ale intencje Hitlera nie pozwalają mieć wątpliwości, będziemy potrzebować króla, który będzie uosabiał narodowy opór.

- Obawiam się , że mój brat nie jest przy zdrowych zmysłach, oczywiście chwilowo.

- Czy Wasza Wysokość rozważył już jakie przyjmie imię?

Bertie bezgłośnie poruszył wargami. - A… - wychrypiał wreszcie.

Churchil zaprotestował. - Raczej nie Albert, brzmi zbyt germańsko. Ale może Jerzy VI, po ojcu, dobrze podkreśli ciągłość rodu, nie uważa Pan?

Księcia ogarnęła panika, przez całe życie uważał, że nigdy nie zasiądzie na tronie, tymczasem. Według słów Churchila, to miało się stać, w ciągu maksymalnie kilkunastu godzin. Gdy następca tronu starał się wyobrazić sobie najbliższą przyszłość, przypomniał sobie słowa, jakie wypowiedział Lionel Logue, logopeda księcia pomagający mu przezwyciężyć ataki jąkania „Nadajesz się na króla”. Czy na pewno?

10 grudnia 1936 roku przeszedł do historii, wówczas Stanley Baldwin, stanął na parlamentarnej mównicy, by zapowiedzieć pierwszą w dziejach Wielkiej Brytanii dobrowolną abdykację monarchy. Tego samego dnia w godzinach wieczornych, Edward VIII zasiadł za stołem w salonie swej rezydencji, Forcie Belvedere. Po czym podpisał akt abdykacji, mający obowiązywać od północy.

Oprócz władcy dokument podpisali: Albert, książę Yorku i Jerzy, książę kentu oraz Henryk, Książę Gloucester.

Przed północą, ustępujący monarcha zasiadł przed mikrofonem, by wygłosić pożegnalne orędzie do narodu

- Rodacy! Nareszcie mogę powiedzieć kilka słów od siebie. Nigdy nie pragnąłem niczego ukrywać, lecz do tej chwili prawo zamykało mi w tej kwestii usta. Przed kilkoma godzinami wypełniłem ostatni obowiązek, jako król i zwierzchnik imperium. W chwili gdy tron obejmuje mój brat, Książę Yorku, wypowiadając te słowa, ślubuję mu posłuszeństwo. Czynię to jak najszczerzej. Wszyscy znacie powody, dla których wyrzekam się tronu. Uwierzcie, jednak, gdy mówię, iż dźwiganie wielkiego ciężaru odpowiedzialności i wykonywania moich królewskich obowiązków, stało się dla mnie niemożliwe, bez pomocy i wsparcia kobiety, którą kocham. Ta decyzja przychodzi mi z mniejszym trudem, ponieważ wiem, że mój brat, dogłębnie zaznajomiony ze sprawami państwa oraz wykazujący najcenniejsze zalety, będzie w stanie zastąpić mnie bez szkody dla przyszłości i rozwoju imperium.

Chwilę po tym jak Edward przestał mówić, wybiła północ. Zaczął się dzień 11 grudnia Roku Pańskiego 1936. Albert, Książę Yorku rozpoczął panowanie jako Jerzy VI. Kryzys, którym żył świat zakończył się.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • NataliaO 23.03.2015
    Nie moje klimaty. Ale dobrze mi się czytało, takie liźnięcie czegoś mądrego; 5:)
  • Grzegorz 23.03.2015
    Drodzy użytkownicy!
    Wystosowałem do użytkownika portalu Chomikuj.pl petycję w sprawie dokonania przez niego tłumaczenia serialu The Palace. Informacje na temat serialu znajdziecie pod linkiem http://en.wikipedia.org/wiki/The_Palace. Proszę wszystkich użytkowników tej strony, bądź internautów, zarejestrowanych na "Chomiku" , którzy przeczytają to opowiadanie, o wsparcie mojej inicjatywy podpisami. Oto jak to zrobić: należy wejść pod link http://chomikuj.pl/yarkov1/*23!+yarkov+-amatorski+lektor+pl+!*23/Rodzina+Kennedych-amatorski+lektor+pl,następnie przejść do "chomikowych rozmów' tego użytkownika i podpisać się pustym białym polu
    Pozdrawiam.
    Grzegorz Brańka

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania