Krzesiwo
Posiałem narzędzia do krzesania ognia.
Nic nie wyrosło.
Ziemia milczała urojoną ciążą.
Ostatnią szansą – czekanie piorunów,
by coś zaiskrzyło,
rozbłysło barwami tęczówek.
Posiałem narzędzia do krzesania ognia.
Nic nie wyrosło.
Ziemia milczała urojoną ciążą.
Ostatnią szansą – czekanie piorunów,
by coś zaiskrzyło,
rozbłysło barwami tęczówek.
Komentarze (4)
Narzędzia są plonem materii i intelektu. Nie próbuj wysiewać bochenków chleba chyba że chcesz pozyskać pleśń.
Możesz spróbować z żarem z ogniska. Może wyrośnie krzew gorejący...
Oj , ale jesteś dosłowny, posiałem w sensie zgubiłem, gra słowna.
Patrzę teraz na Netlixa i widzę film pt ,,Absentia"to jakiś thriller .skojarzyło mi się z twoim nickiem...
Przez absentię czy przez thriller? 😆
Każdy z nas jest absens każdego dnia chociaż czasami nie zdaje sobie z tego sprawy
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania