krzesło
zapominam smak własnego języka
od kiedy nogi wrosły w podłogę
okno jest wszystkim co mam
maluję oddechem na szybie
opowieści zbyt bliskie dla obcych
biegnę bosymi powiekami
przez wszystkie przeszłe dni
mam jeszcze nadgarstki
słowa przetną skórę
wypłynę a wiosła jak skrzydła
uwolnię
Komentarze (6)
Bez pierwszego i ostatniego wersu pierwszej strofy. Jak czytam bez nich, to suuuper :)))
Dla mnie tylko bez ostatniego.
Wy ćwiartujcie, ja biorę cały. Dosyć obrazowy, przygnębiający. Mocny.
Te nogi znajdujące rytm po prostu nijak się mają do narracji i poetyckiej opowieści snutej przez autora.
Hm... może i rzeczywiście mało precyzyjnie, ale to jest o kimś przykutym do krzesła, pomyśle jeszcze
jest inaczej :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania