krzew

promyki nieba rozjaśniają pola,

za nimi przejrzysta woda się chowa,

kwiaty pięknie rozkwitają wokół dróg,

krajobraz ten rysował chyba sam Bóg,

słychać najróżniejszych ptaków śpiew,

o właśnie jeden przysiadł na ten krzew,

jest wolny, nic go przecież nie ogranicza,

może przeżyć swego życia różne oblicza,

przemierza świat ku nieznanemu,

nie przeszkadza mu,że samemu,

cieszy się dniami,nocami,pięknymi chwilami,

przelatuje pomiędzy pięknymi krajobrazami,

przestając na rozmaitych krzewach czasami,

pijąc nektar potrzebny do swego życia,

nie zapominając o świecie do odkrycia,

przepełnionym pięknem, a zarazem i bólem,

przez który przelatuje nieraz i z trudem,

najważniejsze że się zatrzymuje i nie poddaje,

kiedyś w końcu na wyśnionym krzewie ostanie,

zazna spokój i upragnione ukojenie.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania