Krzyk
W czwartek wysoki mężczyzna ze Spały
Krzyczał tak głośno, że aż dzieci się bały
Na bębnach grałem
Krzyk straszny słyszałem
Od tego krzyku mi bębenki pękały
Kategoria: Limerykopodobne
W czwartek wysoki mężczyzna ze Spały
Krzyczał tak głośno, że aż dzieci się bały
Na bębnach grałem
Krzyk straszny słyszałem
Od tego krzyku mi bębenki pękały
Kategoria: Limerykopodobne
Komentarze (7)
Bardzo trafne, 5 :)
Krótki twór, krótki komentarz :)
Bębenki w uszach mnie rozbolały. :) 5
Jakoś ta Spała weszła na zawsze w w śmieszne sytuacje. Fajny i z przekąsem.
Od tego krzyku bębenki mi pękały
Od tego krzyku bębenki popękały
Pozdrawiam serdecznie 5:)
A mnie Spała kojarzy się doskonale z... hubertusami :)
Udana rymowanka, też mi się spodobała :)
Pozdrawiam.
Violet A mnie jeszcze z Andrusem... piłem w Skale, spałem w Pile.
W Spale*
oczywiście jest dobrze, jak to u Ciebie. Czego mi tym razem zabrakło to jakieś nieoczekiwanej puenty. Od tytułu po zakończenie, bardzo przewidywalny. Tak mi się przynajmniej wydało. A może po prostu te ostatnie Twoje wywarły na mnie zbyt mocne wrażenie. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania