Krzyk Drzew
Zimowe drzewa, wiosenną porą
Czyż one Słońca od mrozu nie wolą?
Czemuż to takie zimne ich kory,
nikt nie widzi tutaj szkody?
Wrzeszczą drzewa tak żałośnie,
nikt dzisiaj nam nie pośnie.
W bezbarwną, księżycową noc
Gdy opuści ciało prąd.
Żadnej krwi, żadnego krzyku.
Ziemia nie będzie słuchać bez liku.
Oni wszystko muszą wiedzieć,
Przez to zginą, zapomną o niebie.
Sami siebie wnet wyniszczą,
Biada, biada rzekły zgliszcza.
Komentarze (2)
skro nic się we wcześniejszych zwrotkach nie paliło - skąd zgliszcza? pomijając zabawny patos, wręcz dramatyzm drzewólców, zwrot, wiersiwa całego :)
"Same siebie", nie "sami siebie"! Drzewo jest rodzaju nijakiego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania