Krzyk pawia
Na ostry dyżur trafiam często
Zawsze jestem tam, gdzie trup ściele się gęsto
Jestem zemstą, epidemią, plagą zaraz, onkologiczną chemią
Wszystkie zarazki życia we mnie drzemią
Nie pomoże chirurg, czy neurolog
To po prostu końca prolog
To ostatni twój monolog
Wkrótce przyjdę tak znienacka, bo się nie lubię cackać
Wywiozą cię na taczkach, ale nie martw się, to ostatnia twa tułaczka
Przepowiednia literacka
Jak krzyk pawia Żeromskiego
To już koniec życia Twego
Komentarze (4)
Wzruszenie odjęłło mi mowę
I sparaliżowało górną część kadłubka.
Klaszczę piętami.
Mi z kolei po przeczytaniu komentarz łzy dumy i jednoczesnego rozbawienia zatorowały tchawicę, powodując niedotlenienie oraz niedowład kończyn, więc piszę ten komentarz czołem :>
Straszne, chyba zacznę się bać...
Niepotrzebnie, to tylko niegroźna wena twórcza :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania