krzywy pytajnik
podduszam smutki, tłumaczę
że krzyczą zbyt głośno i płaczą
kradną pigułki z czasem
popijają rutyną, żar gaszą
na przedmieściach zbrodni
byliśmy nazbyt wygodni
jak ludzką skórą obite fotele
łkający, trochę głodni
jak zabrane nam chwile
one nie zawodziły tak cicho
jak odłamane uszy filiżanek
śpiące nad kliszą lichą
drażniące stary kaganek
wyzute z wartości
wypchane watą
opróżnione z kości
uwieszone pod chatą
nie milkną
topią się w nadmiarze
i bezmiarze
beznadziejności
i nakazie
grają w pokera
oszukują
Komentarze (23)
topią się w nadmiarze
i bezmiarze
beznadziejności
i nakazie
grają w pokera
oszukują - Bombowe zakończenie. Było w tym dużo prawdy; 5:)
Dziękuję : )
jak zawsze rzucasz na mnie urok. chciany czy niechciany, rzucasz. obite ludzka skora fotele, na to wpadaja tylko czternastoletnie geniusze z pianinkami.
Napisałam mejla, mgliste pojęcie.
60secondsToDie , mon cherie, za 30 minut brat moj konczy grac w gre, sama wiesz, jakie to wazne. Wtedy odda mi komputer i juz sie nie moge doczekac, juz tylko o tym mysle , skonczy ten level i Cie bedzie mi dane przeczytac
Niemampojecia96 Więc poczekam. Zdążę jeszcze doprowadzić się do względnego porządku, bo moje oczy odmawiają posłuszeństwa i pieką.
60secondsToDie , ja tez musze czekac, az oni ugotuja obiad i skancza grac w gre. Drza mi rece. Polkne tabletke juz teraz, na zas. Czym polgodziny jest dla tych, co czekali stulecia, powiedzialyby Sultany Serialowe. jeszcze tylko skonczy ten level. jeszcze tylko ugotuje kurczaka. tak bede sobie mowic, i zaraz..
Niemampojecia96 Na kurczaka i przeczytanie mejla warto zaczekać chociaż te trzydzieści minut.
60secondsToDie i już masz zwotny, ja płakałam, chyba taki przywilej małych geniuszy, że czegoby nie rzekli i jakiej by blondynki nie dały owe geniusze z pianinkami na avatar:
ja w ryk.
Niemampojecia96 Blondynka z mojego teraźniejszego avatara może nie ma długich, jasnych loków, ale ma ze mną dużo wspólnego.
Wieruszko, ale to nie koniec.
60secondsToDie, mam nadzieję, bo nie wiem, co czynić, bo zaczynam się miotać, wrzeszczeć, bo....
Mam nadzieję, że nie koniec.
Niemampojecia96, jeśli nie będziesz wiedziała, co czynić, to machnij jakiegoś mejla.
60secondsToDie, już odpowiedziane, a teraz: wymieniam się z bratem, bo muszę. Będzie grau w gre. Już za Tobą tęsknię.
Niemampojecia96, odpowiem i będę cierpliwie czekać na następną wiadomość. I tęsknić, czesząc prawie-blond kołtuny.
60secondsToDie , ja dla Ciebie musze miec komputer i te kilka metrow kwadratowych na swoje emocje, nie moge Cie zatrzymac, jakze przez telefon. Dajmy mu pograc, drze sie na innych, ktorzy w to graja przez.sluchawki, a ja nawet nie wiem, czy oni istnieja, tak slabo znam sie na grach, grywalam tylko w Simsy, dawno temu za wieloma gorami, przed wieloma miastami.
Niemampojecia96, ja się trochę na grach znam, głównie na tych, gdzie mogą wczuć się w postać i pobiegać po ładnych miejscach, czasem powalczyć ze stworzeniami, które istnieją jedynie w wyobraźni. Ale jakoś ostatnio przelałam wszystko w wiersze. Nie mam czasu na gry. Znudziły mi się, ale pewnie do nich powrócę.
60secondsToDie , jeslibym kiedys uslyszala, dajmy na to, od brata, ze znudzily mu sie gry..to jakby milosc mogla sie znudzic a blond loki sciemniej, jakby slonce wstalo na wschodzie, a komputer, com go nigdy nie chciala, byl zawsze moj, skoro zostaja nam zasami tylko skrawki
Niemampojecia96, może kiedys mu się znudzą, mozesz w to wierzyc. Odzyskasz komputer i będziesz mogla odpisywac mi w dzień i w nocy. I pomiędzy.
"podduszam smutki, tłumaczę
że krzyczą zbyt głośno i płaczą
kradną pigułki z czasem
popijają rutyną, żar gaszą
na przedmieściach zbrodni" ~ Ten fragment bardzo mi się podoba, tak samo jak fragment, który przytoczyła Nat, uwielbiam grać w karty, ale wiem, że to jakaś metafora, niestety słaba w nich jestem :c
Norma :D
W twoim stylu 60 second :)
Przeczytalam to. Troche GUPIE, a troche wporzo. Nie wiem juz. Okej. Okej, 60. 3,5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania