Krzyżyk tu, krzyżyk tam, jak go nie masz to ci dam

Postawili chłopu krzyżyk

dla jaj, po kieliszku,

gdy z łopatą doń się zbliżył,

wydarł się na niego biskup.

-Krzyża ruszyć mu nie wolno,

bo on wiary jest symbolem,

choć zagradza drogę polną,

którą jeździł dotąd w pole.

 

Chłop się tłucze szwagra miedzą,

klnąc w duchu z wściekłości,

bo przy krzyżu z kosą siedzą,

obrońcy ... świętości.

 

/doniósł mi jeden - w trwożnej tajemnicy,

że proboszcz już się przymierza do kaplicy/

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Szpilka 3 miesiące temu
    No, dużo prawdy w wierszu, podobuje 👍 Jedynkami się nie przejmuj, to niechybnie religianci poczuli się urażeni. Ich nie wolno obśmiewać, im trzeba zawsze schlebiać 😉
  • ireneo 3 miesiące temu
    😃, Dzięki za dobre słowa. Jak w każdych grupach są życzliwi i życzliwsi. Do czasu kiedy będę zmuszony łoźyć na tę rzekomo prywatną sprawę mam prawo aby do zachowań tych przeze mnie tuczonych dostojnych tęgości, się odnosić, nawet krytycznie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania