Krzyżyk tu, krzyżyk tam, jak go nie masz to ci dam
Postawili chłopu krzyżyk
dla jaj, po kieliszku,
gdy z łopatą doń się zbliżył,
wydarł się na niego biskup.
-Krzyża ruszyć mu nie wolno,
bo on wiary jest symbolem,
choć zagradza drogę polną,
którą jeździł dotąd w pole.
Chłop się tłucze szwagra miedzą,
klnąc w duchu z wściekłości,
bo przy krzyżu z kosą siedzą,
obrońcy ... świętości.
/doniósł mi jeden - w trwożnej tajemnicy,
że proboszcz już się przymierza do kaplicy/
Komentarze (2)
No, dużo prawdy w wierszu, podobuje 👍 Jedynkami się nie przejmuj, to niechybnie religianci poczuli się urażeni. Ich nie wolno obśmiewać, im trzeba zawsze schlebiać 😉
😃, Dzięki za dobre słowa. Jak w każdych grupach są życzliwi i życzliwsi. Do czasu kiedy będę zmuszony łoźyć na tę rzekomo prywatną sprawę mam prawo aby do zachowań tych przeze mnie tuczonych dostojnych tęgości, się odnosić, nawet krytycznie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania