Księga

Piszę książkę z dni zimy i wiosny,

Zapisuję w niej każde wspomnienie.

Strona po stronie płynie czas nieprzytomny,

Coraz częściej czuję dłoni mrowienie.

 

Ile jeszcze pustych kartek zostało?

Wiem, że już do zakończenia blisko.

Chwila myśli, kilka słów i pożegnanie...

Ale czy ktoś przeczyta moją litanię?

 

Księga zamknięta siłą wieczną i godną –

Nikt jej nie pozna tak, jak ją napisałem.

W obcych wersach mój ślad porzucono,

Tylko Bóg przeczyta, co w niej wyznałem.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania