księga
kurestwo wróciło
cofam się a jakże
do tyłu choć w przód
jestem coraz słabszy
jak niemowlę albo kamień
ktoś rzuci mną w niewinnych
miałem wizję zeszłej nocy
mój bóg się śmiał
a wąż tańczył wśród liści
niebo i piekło splecione w jeden bat
otwórz oczy
nagie kolumny podtrzymują ciemność
pijany architekt zemścił się na władcach
schody są ogniem
wszystkie mosty kręcą się w kółko
Komentarze (8)
Normalnie Apokalipsa św. Jana.
Jeźdźców tylko brak.
konie zdechły z głodu ;-)
Chyba rozumiem. Chyba... 5
normalnie... niczym tekst zespołu Kat, jakbym słyszał w głowie głos Kostrzewskiego :)
To na 100 proc. był sen? Tak się miewa po pewnych tabletkach. :)
napisz wiersz o swoich doświadczeniach z tabletkami ;-)
Ja mam to już za sobą i nie chcę takich wspomnień. :)
Mocne:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania