Księga zboczeń

Zaczyna się zoofilią. Potem jest in vitro a jeszcze potem porno dla kusiciela.

Kolejne pokolenia kazirodcze, ochrona morderców: brato i dzieciobójców, by dać czytelnikom sekszboczenia (bzykanie niewolnicy w asyście przekwitłej żony by czarować miłością homo, gejów i lesbijek.

Nowy rozdzial otwiera dramatyczna przygoda dziewczynki z dzieckiem nieznanego tatusia, który dzisiaj byłby ścigany za akt pedofilii.

"Dzieła" dostępne dzieciakom przez co mało dziwią tragiczne w skutkach ekscesy wychowanków katechetów.

 

Takie ledwo troche podrosną a zaczynają bałwanić jak wychowawcy w białych obróżkach, że dusza jest nieśmiertelna i że człowiek z nią się rodzi.

 

Zdefektowanych jest trochę niemal na każdym kroku i to normalne, ale aby zbierali za bałwanienie tyle oklasków od tylu klakierów, normalnym nie jest. Choć debil debilowi debilem, bo mu przy debilu milej.

 

A Ty Panie Boże, czytasz te herezje i nie grzmisz?

Nie widzisz co z Ciebie zrobili w podzięce za upragnione życie w takim najpiękniejszym z pięknych, świecie. Tego nawet najkolorowszych snach trudno byłoby wymarzyć.

Zapamiętaj ich, by w następnej kolejce żadnego nie ustawiać, chyba że na organy zamienne.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania