kształt
Walił deszcz
i ogród zapadał
w czarną otchłań nocy
zaplątałem dłonie
matczynym różańcem
podniosłem serce modlitwą
od ramion własnych
odrzuciłem ciężar
spiętrzonych zwątpień
nawarstwionych przekleństw
utrwalony ciszą
zapisany zastygnięciem
odzyskując siebie
wrastam
w kształt człowieka
Komentarze (10)
Jest w nim coś niezwykłego. Ta atmosfera... Uroczysta. Modlitwa zrzuca niemal fizyczny ciężar, A ulga w duszy przekłada się cielesną.
Dziękuję :)
To coś pięknego :) Tak tylko Ty umiesz pisać :)
Dziękuję :)
5 za formę, której kiedyś próbowałem i stosowałem. Tylko jakbyś wydał tomik, czy ktoś wytrzyma więcej niż 3 utwory? Nie szukaj górnolotnych ujęć, bo to wszystko już było... Tylko krytycy lubią ciężkie pisanie- chyba, ze masz aspiracje na Nobla, albo uprzykrzać życie nienarodzonym jeszcze dzieciom lekturą przymusową. Pozdrawiam.
Jak chcesz przykład takiego samego pisania to opublikuję- ale 10 takich utworów to koszmar dla czytającego
riggs, nie aspiruję do Nobla. Piszę. I to sprawia mi radość. Nie szukam górnolotnych ujęć, zwrotów, porównań - po prostu - piszę. Pozdrawiam
Nie jestem znawcą, ale wg mnie poezja- nawet jeśli ma cieżki przekaz powinna być lekka w czytaniu- stąd Mickiewicz, Słowacki, Leśmian, czy Szekspir . Nawet " Dziady " da się przebrnąć. Czy pisane twoim wymyślnym językiem byłyby do przeczytania? Ale dałem Ci 5, bo też szukałem czegoś idąc przez chwile podobną drogą. trzymam kciuki, nie bierz do siebie- moje zdanie jest mało istotne, bo nie mam prawa burzyć Twojej ścieżki w pisaniu. Słowa piękne, tylko forma ciężka. Powodzenia :)
Dziękuję za Twój komentarz, riggs
Najbardziej udana, moim zdaniem, jest druga strofa, chociaż również ocieka patosem, jak całość. Zgodzę się z riggs'em, ciężko piszesz, ale ja, mała mrówka, mimo to chcę cię czytać.
Razi mnie tylko to "Walił deszcz". Walił ma masę znaczeń kolokwialnych (wali mnie to, wal się), eksponowanie tego "walenia" w pierwszym wersie może wywołać niestosowny uśmiech. Nie poszę tego złośliwie, piszę, żeby ci zobrazować, że czytają cię różni ludzie, nie tylko ci czołobitni, a taki jeden detal może w ich oczach zdyskredytować (a nawet "rozwalić") twój wiersz.
Mrówko, kiedy decyduję się na to, aby upublicznić wiersz, mam pełną świadomość tego, iż wystawiam go na odbiór i krytykę. Tyle jest opinii, ilu czytających go ludzi. Taki mam "charakter " pisania. Nie zrozum mnie źle, nie jestem upartym, odpornym na sugestie człowiekiem. Przeciwnie. Zapamiętam Twoje i riggsa sugestie. Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania