kto sieje wiatr zbiera razy
"ukrzyżuj ukrzyżuj" wołali
a dusza nie skóra
nie pęknie malowniczo
niepotrzebnie odwracasz głowę
od wczoraj mam cel
rozsypane dni składam w lata
niech się odstaną
czyny i słowa
a ty bądź
licz godziny do zmierzchu
zabraknie sił jeśli nie podasz ręki
na trzy
podciągnij mnie wyżej
stąd nie widzę Golgoty
Komentarze (15)
Mam bardzo mieszane uczucia. Zewnętrznie ok: forma, konstrukcja. Jednak: czy nie za duże słowa? Wielka męka i nieokreślony problem. Mimo chęci nie umiem tego zaakceptować.
Nie do końca rozumiem, ale szanuję Twoje uczucia.
IgaIga Kawę na ławę: Rozpoczynasz od wielkich słów, przywołujesz Chrystusa a następnie wychodzisz z jakimś nienazwanym problemem egzystencjalnym. Chrystus ma Cię podciągnąć na Twój krzyż? O_O Sens zwiał i tylko się za nim kurzy.
piliery - nie zrozumiałeś. Ot i cała filozofia.
IgaIga Czego nie zrozumiałem? Kto tu jest kim? Kto do kogo odnosi? PL - kto zacz? Ta niejasność jest zbyt nieczytelna - powstał bałagan myślowy.
Swoją droga "nieczytelna niejasność" też jest nieczytelna ale mam nadzieję ze rozumiesz. :)
W skrócie - peelka zwraca się do Jezusa o wskazanie właściwej drogi. Życiowej drogi. Bo inaczej nie dostrzeże tego co istotne.
"Ukrzyżuj, ukrzyżuj" odbieram jako odniesienie do doświadczenia PL - to dla mnie dysonans. Zaczynasz od wysokiego "C" - moim zdaniem za wysoko.
To odniesienie do Jezusa. Poniekąd.
Coś mi się zdaje ze ja rozumiem lepiej Ciebie niż Ty mnie. :)
Możliwe :D
Kurczę, bardzo ciekawa dyskusja w komentarzach, trochę mnie ukierunkowała w oczekiwaniu i... ja nie mam takiego dysonansu odbiorczego, ale może to wynika z subiektywności tego, co dla kogo istotne i jak hierarchicznie usytuowane. Jest lekki ślizg, ale nie tyle w dół, co dopełniaczowy.
Dla mnie jest git. I nie ma tak uwypuklonego smutku, z którego już kapkę słyniesz.
Ślizg dopełniaczowy?
Ładny wiersz, co do treści odbieram go podobnie jak piliery.
często nosimy Golgotę we własnym sercu -nie zdając sobie z tego sprawy
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania