ktokolwiek widział

a ona wierzy, że kiedy gwiazda sięga ziemi,

jej marzenia lecą

na spełnienie.

później, na balkonie, wygraża niebu,

że sama błądzi wśród cieni.

 

i coraz czarniej w niej, i wokół.

świt jest wieczorem,

ranek nocą.

w dłoni dłoń własną tylko trzyma,

bo gdy wypuszcza, traci spokój.

 

a szczęście może nawet blisko,

gdzieś obok siedzi,

gumę żuje.

może się ściga po ulicach,

plując na gwiezdne widowiska.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • andrew24 godzinę temu

    Nie tylko na niebo patrzy.
    Ostatnio widziałem je w Bieszczadach.
    Było uśmiechnięte, gdy wsiadała do wagoniku kolejki linowej.
    Nawet pomachało komuś daleko.
    Może to jej ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia

  • Grafomanka

    To jednak jest blisko... trzeba dopilnować przy wysiadaniu xD

    Dziękuję, Andrew, za słowo pod wierszem...

  • Grisza godzinę temu

    Trzy nieoczywiste i bardzo odległe rymy, a trzymają cały wiersz w ryzach.
    A treść? Kiedyś Rodziewiczówna z Mniszkówną wyrywałyby sobie wzajemnie taki temat.
    Dzisiaj nakręcono by telenowelę...
    I ta nutka optymizmu na koniec...
    "To lubię, rzekłem, to lubię". 5.

  • Grafomanka

    No właśnie, zależało mi na szekspirowskim dramacie połączonym ze współczesnością... to po lekturach wierszy. XD

    Dzięki, że zaglądasz do mojego korytka...

  • Grisza

    Zawsze się człek trochę pożywi... 😄

  • Grafomanka

    No, typowy facet, tylko o jedzeniu myśli... xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania