Wyczuwasz jesień w powietrzu. Stara kołdra, taka gruba z pierza i ciężka. Idealna na zimowe przymrozki. :) Liście są faktycznie miękkie, tutaj ze względu na skały runo leśne, także ugina się pod stopami. Rozciągające się widoki na pola. Dom na wzniesieniu, abo wysokie schody do chmur. Malowniczo i sielsko. :) Moja interpretacja, jest głębsza, ale nie będę się nad tym rozwodzić, bo opowiadanie napisze. ;) 5
Neurotyk myślę, że jesteśmy jak te pory roku, raz jasne, słoneczne, raz ciemne i ponure. Tak, odebrałam to jako jesień w życiu ( nie mylić ze starością) ale przyszło mi do głowy, że stajemy się zimni wraz z przybywajacym chłodem na dworze i nie co przyjemniejsi gdy dostrzeżemy barwy. Ot, takie moje wyobrażenie przewrotne.
Komentarze (8)
Wyczuwasz jesień w powietrzu. Stara kołdra, taka gruba z pierza i ciężka. Idealna na zimowe przymrozki. :) Liście są faktycznie miękkie, tutaj ze względu na skały runo leśne, także ugina się pod stopami. Rozciągające się widoki na pola. Dom na wzniesieniu, abo wysokie schody do chmur. Malowniczo i sielsko. :) Moja interpretacja, jest głębsza, ale nie będę się nad tym rozwodzić, bo opowiadanie napisze. ;) 5
Odwiedziła mnie wiewióreczka, Szudracz :)
Dziękuję za refleksję bardziej malowniczą niż wiersz :)
Z tej ładniejszej i fascynującej strony pokazałeś jesień. Nawet chłód ociepliłeś.
Pozdrawiam.
Violet, jesień niech będzie mataforą, wszak nie o suchy porach, ani też mokrych, piszemy, ale o Nas samych.
Neurotyk myślę, że jesteśmy jak te pory roku, raz jasne, słoneczne, raz ciemne i ponure. Tak, odebrałam to jako jesień w życiu ( nie mylić ze starością) ale przyszło mi do głowy, że stajemy się zimni wraz z przybywajacym chłodem na dworze i nie co przyjemniejsi gdy dostrzeżemy barwy. Ot, takie moje wyobrażenie przewrotne.
Violet bardzo dobrze, popieram takie wyobrażenia.
Dziękuję Panie N. Wolałbym bardziej wiosennie, ale cóż zrobić - tempus fugit. ;) 5
Karawan, okej :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania