Betti, miałem wczoraj pisać tekst satyryczny, ale napisał się inny. Tu poważna tematyka pogrzebu, dlatego patos i etos. Ja sobie coś tam próbuję pisać, ciekawi mnie czy z czasem będę lepszy w rymowaniu, bo jak na razie dużo czasu mnie to kosztuje :(
Betti, ja lubię różne tego typu wiersze z epoki romantyzmu i do dzisiaj czasem czytam, ale może przedobrzyłem :D przy czytaniu można zamienić duch na chuj i będzie dobrze hi hi.
Bogumił, wszystko by się zgadzało, gdyby nie to, że ja nie znam "Dymu pożarów", nie czytam każdego wiersza tu na stronie, a twoje czytam, odkąd zacząłeś pisać jak człowiek. Chyba że znam wiersz i nie wiem o który chodzi. To po prost pisane taką samą miarą jak Pizdolona 2, tylko wczoraj byłem w nastroju refleksyjnym, a nie frywolnym. Takiego wiersza mi się zachciało trochę jak z epoki romantyzmu.
Ale daję słowo, że ja nie kumam czy chodzi o tekst Ujejskiego czy o inny tekst, tekst Ujejskiego pamiętam - bardzo dobry tekst, prawdziwa polska poezja. Ja się niczym nie inspirowałem, jedynie miarą, której użył ktoś tam kiedyś, może Fredro, bo to nie wiadomo, kto jest autorem, dawniej można było pójść do paki albo na stryczek za taką Pizdolonę, dzisiaj nie idzie się do paki - za to nikt nie czyta :D
Szczerze mówiąc to nie wiem czy ja przesadziłem, czy Betti torchę przesadza, bo to o bardzo poważnych sprawach tekst, ale swojego tekstu autor nigdy do końca nie wyczuje.
"zbudź się, Janie!" - Jakby do mnie. Tak się wzruszam, to mi bliskie. Lubię bardzo rymowanie.
Anonim14.10.2019
Przeczytałem, w ręce klaskam, gratulacje rymującym. Mniejsza zaś już o temata, styl mi leży, lubię bardzo chyba mnie uniosło z deka, to pisanie. Lewituję, czyli latam.
Ja dopiero stawiam pierwsze kroki po latach, jak osesek, i muszę powiedzieć, że to bardzo trudno... nie daję sobie do końca rady - niczym kaleka piszę jak umiem, żeby przekazać to, co mi leży na sercu.
Panie Buczyborze, bo ja mam swoich miszczów, nie - Woltera, który był Lemem swoich czasów i bardzo warto kupić i przeczytać jego historyjki, Diderota itp. i to mi się zawsze kojarzyło i kojarzy z literaturą. Mi się wydaje, że czas nie płynie liniowo i niekoniecznie pisane coś starym stylem musi być stare bo traktuje przeciez o wspoczesnosci. Moze jak bym byl z 20 lat starszy to forma bylaby mniej - jak napisala Betti -patetyczna, na terazniejszy momemnt inaczej sobie nie potrafie wypbrazic pogrzebu polskich wartosci, ktore gdzies tam w sercu mam.
Wertyt, takie wiersze nie są na portale literackie, na portale są fajne wiersze satyryczne. Wszystko to dokładnie od A do Z przerobiliśmy od początku lat 90. Na portalach są dorośli z mentalnością gówniarzy z podstawówki, grupki takich ćwoków.
franekzawór, spokojnie. Wyluzuj i nie generalizuj. W przyrodzie każde stworzenie jest ważne. Nawet pchła czy kleszcz, które nam tak psują krew. Podobnie tutaj. Satyra też jest ważna. Dzięki niej możemy mieć lepszy humor. Ma też prawo traktować o rzeczach mądrych. Wszak Krasickiego kojarzymy właśnie z nią. Życzę uśmiechniętego wieczoru.
Wertyt, ćwok na portalach to jest stworzenie stadne. W samotności ćwok traci ćwoka właściwości, ale nie każdy, to wszystko zależy. Niektórzy już mają mentalność takich dupków i gówniarzy wyniesioną ze swoich domów i potem takich samych dupków wychowują i ćwoków. Istnieją wśród ćwoków np. też ćwoki pojedyncze, podstarzałe, którym pomieszalo sie pod kopula od siedzenia w domu za komputerem, to jest ćwok tzw. stary. Co ma zostać napisane albo nie to i tak zostanie napisane albo nie, nie ma się czym przejmować.
A jeszcze wracając do Krasickiego - Krasicki to jakby nasz polski Diderot czy Wolter, ludzi naprawdę światłych zawsze było, jest i prawdopodobnie będzie bardzo niewielu, tak już ten świat skonstruowany.
franekzawór, toż to prawie ćwokologia :). Nieprawda, że nikt nie czyta. Czytają. Jak chwalą, to miło. Jak krytykują - to dobrze. Zmuszają do myślenia i dyskusji. Byleby twórczej. No i w internetach ponoć nic nie ginie. Pozdrawiam.
Komentarze (35)
Strasznie patetycznie, dlaczego?
Betti, miałem wczoraj pisać tekst satyryczny, ale napisał się inny. Tu poważna tematyka pogrzebu, dlatego patos i etos. Ja sobie coś tam próbuję pisać, ciekawi mnie czy z czasem będę lepszy w rymowaniu, bo jak na razie dużo czasu mnie to kosztuje :(
Betti, ja lubię różne tego typu wiersze z epoki romantyzmu i do dzisiaj czasem czytam, ale może przedobrzyłem :D przy czytaniu można zamienić duch na chuj i będzie dobrze hi hi.
franekzawór wjechałem ci na ambicję z dymem pożarów bo podobne
Bogumił, wszystko by się zgadzało, gdyby nie to, że ja nie znam "Dymu pożarów", nie czytam każdego wiersza tu na stronie, a twoje czytam, odkąd zacząłeś pisać jak człowiek. Chyba że znam wiersz i nie wiem o który chodzi. To po prost pisane taką samą miarą jak Pizdolona 2, tylko wczoraj byłem w nastroju refleksyjnym, a nie frywolnym. Takiego wiersza mi się zachciało trochę jak z epoki romantyzmu.
franekzawór przecież dyskutowaliśmy parę dni temu o tym tekście Ujejskiego w którymś z Twoich wątków, sklerozę masz Stefan?
Betti, mam nowy awatar - zielony. teraz juz na pewno za mnie wyjdziesz, bo ładny.
yanko wojownik spralaj
Bogumił, nie znam słowa - może jakieś podpowiedzi? Bardzo proszę.
yanko wojownik spadaj psycholu
Bogumił, Jeszcze nie dojrzałem, to moja gałąź a ja jestem jeszcze zielony i wiszę!
Dzie tu mi na pogrzebie Bogumił - pohamuj się Waść trochę :D
Ale daję słowo, że ja nie kumam czy chodzi o tekst Ujejskiego czy o inny tekst, tekst Ujejskiego pamiętam - bardzo dobry tekst, prawdziwa polska poezja. Ja się niczym nie inspirowałem, jedynie miarą, której użył ktoś tam kiedyś, może Fredro, bo to nie wiadomo, kto jest autorem, dawniej można było pójść do paki albo na stryczek za taką Pizdolonę, dzisiaj nie idzie się do paki - za to nikt nie czyta :D
Szczerze mówiąc to nie wiem czy ja przesadziłem, czy Betti torchę przesadza, bo to o bardzo poważnych sprawach tekst, ale swojego tekstu autor nigdy do końca nie wyczuje.
To tak jak mój, miał być nostalgiczny, a wyszedł dla dzieci.
Bogumił, wyszło na tyle na ile potrafiłem.
"zbudź się, Janie!" - Jakby do mnie. Tak się wzruszam, to mi bliskie. Lubię bardzo rymowanie.
Przeczytałem, w ręce klaskam, gratulacje rymującym. Mniejsza zaś już o temata, styl mi leży, lubię bardzo chyba mnie uniosło z deka, to pisanie. Lewituję, czyli latam.
Jesteś swój chop, Yanie! Co tu wincyj godać!
Ja dopiero stawiam pierwsze kroki po latach, jak osesek, i muszę powiedzieć, że to bardzo trudno... nie daję sobie do końca rady - niczym kaleka piszę jak umiem, żeby przekazać to, co mi leży na sercu.
Taki się mnie zamarzył wiersz jak piękny wiersz Burnsa "U pięknych wybrzeży Ayru" i dlatego o tym dzwonie jakoś mi się pokojarzyło.
trochę taki wehikuł do przeszłości pod względem stylu. Rzecz nie dla mnie, ale skoro to świadoma konwencja, to się nie czepiam
Panie Buczyborze, bo ja mam swoich miszczów, nie - Woltera, który był Lemem swoich czasów i bardzo warto kupić i przeczytać jego historyjki, Diderota itp. i to mi się zawsze kojarzyło i kojarzy z literaturą. Mi się wydaje, że czas nie płynie liniowo i niekoniecznie pisane coś starym stylem musi być stare bo traktuje przeciez o wspoczesnosci. Moze jak bym byl z 20 lat starszy to forma bylaby mniej - jak napisala Betti -patetyczna, na terazniejszy momemnt inaczej sobie nie potrafie wypbrazic pogrzebu polskich wartosci, ktore gdzies tam w sercu mam.
Na 5. Ale brakuje mi przytupu w finale, spotkania pięści ze stołem. Dobrze, że ten trzykropek.
Bo to miało być więcej o naszych czasach, ale mi się odechciało. Tyle co jest jest w zupełności wystarczające. Może coś dopiszę kiedyś.
franekzawór, no to będę kibicował.
Wertyt, takie wiersze nie są na portale literackie, na portale są fajne wiersze satyryczne. Wszystko to dokładnie od A do Z przerobiliśmy od początku lat 90. Na portalach są dorośli z mentalnością gówniarzy z podstawówki, grupki takich ćwoków.
Takie ćwoki to jak pchly - nikt poważny nie będzie zwracał uwagi...
franekzawór, spokojnie. Wyluzuj i nie generalizuj. W przyrodzie każde stworzenie jest ważne. Nawet pchła czy kleszcz, które nam tak psują krew. Podobnie tutaj. Satyra też jest ważna. Dzięki niej możemy mieć lepszy humor. Ma też prawo traktować o rzeczach mądrych. Wszak Krasickiego kojarzymy właśnie z nią. Życzę uśmiechniętego wieczoru.
Wertyt, ćwok na portalach to jest stworzenie stadne. W samotności ćwok traci ćwoka właściwości, ale nie każdy, to wszystko zależy. Niektórzy już mają mentalność takich dupków i gówniarzy wyniesioną ze swoich domów i potem takich samych dupków wychowują i ćwoków. Istnieją wśród ćwoków np. też ćwoki pojedyncze, podstarzałe, którym pomieszalo sie pod kopula od siedzenia w domu za komputerem, to jest ćwok tzw. stary. Co ma zostać napisane albo nie to i tak zostanie napisane albo nie, nie ma się czym przejmować.
Nie ma się czym łamać, bo i tak nikt nie czyta można sobie pisać dla siebie na portalach i powiesić jako papier toaletowy w łazience :)
My wszystko wiemy, bo wszystko to przerobiliśmy od początku lat 90 od A do Z.
A jeszcze wracając do Krasickiego - Krasicki to jakby nasz polski Diderot czy Wolter, ludzi naprawdę światłych zawsze było, jest i prawdopodobnie będzie bardzo niewielu, tak już ten świat skonstruowany.
franekzawór, toż to prawie ćwokologia :). Nieprawda, że nikt nie czyta. Czytają. Jak chwalą, to miło. Jak krytykują - to dobrze. Zmuszają do myślenia i dyskusji. Byleby twórczej. No i w internetach ponoć nic nie ginie. Pozdrawiam.
złaź z cokołu, Poeto, wieszczu :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania