Ktoś przychodzi ponownie. Z kropką zaczepną.
By nawet plugawym okiem
spojrzeć w twarz z uśmiechem
na tyle szczerym
by nie wzbudzał podejrzeń
Dla choćby jednego z tych spojrzeń
wartych każdego grzechu
którego człowiek może się dopuścić
plugawym go uczyniąc na wieki
Szukając po omacku kawałek
po kawałku roztrzaskanych ludzi
ze szkła jakby tkając drogę
w kruchym lodzie
Komentarze (10)
Że zaczerpną do mnie? :p
Nie zjadłem wszystkich kropek na świecie!
Zjadłeś i teraz nimi wszędzie wymiotujesz!
Oczywiście, że zaczepną do Ciebie.
Materazzone zaraz tam wszędzie. Ale twoje zjem, dla zasady i żeby pokazać, kto jest tu Kropkiem 😆
Materazzone a co do tekstu - bo brzydko tak, poza nim - przyznam, że porusza mózgownice. Jest nad czym myśleć i co odkręcać.
Gdyby kropki niektórzy nie mieli, to nie było by kontrowersji, wtedy czy byli by bardziej docenieni, czy bardziej przezroczyści? Musieli by nie mieć kropki, choć niektórzy znali ich sprzed kropki,skąd indziej. Jak to jest kiedy nie mają kropki? Wiedzą niektórzy, reszta zna przez pryzmat kropki.
Kropka stanowi przekrój poprzeczny patyka i pełni wielką i ważną rolę w życiu każdego z nas.
Materazzone, Wielość kropek to patyk.
Ale mówisz o mnie? Z brakiem kropek? Bo u mnie kropki były od zawsze :)
Kropka, jako bunt przeciwko skostnialym zasadom języka. Kropka, jako wyraz anarchii 🤣 śmiesznie
Szalej. Kropkę Szaleja można już uznać za samodzielny byt, który dzięki swojej poprzeczności i zdolności przemiany w patyk. Stanowi integralną część naszej wspólnej rzeczywistości :D
Materazzone hahahaha
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania